Witam
Mam następujący problem. Mówiąc najprościej nie chce mi się ćwiczyć, zmuszam się i jakieś efekty można powiedzieć są ( początkujący ), ale z czasem coraz mniej mam tą zajawkę. Najgorsze jest to że normalnie w dzień bez treningu strasznie chce itd, ale w dzień treningu jak np za godzinę mam trening to robię się jakiś ospały i zmęczony, zaś po treningu mam wyrzuty sumienia, że mogłem lepiej i dupy dałem - błędne koło. Problem jest więc raczej w mojej głowie i pytanie główne: macie jakies sposoby, rady jak sie tego pozbyć? Dodam że jestem osobą z niską samooceną i zamkniętą w sobie. Bardzo chce poprawić swoją sylwetkę, tylko coś mnie w głowie blokuje i podpowiada że mi się nie chce. Mam nadzieję, że ktoś kto miał podobnie i dał sobie z tym radę, albo zaznajomiona z tym poradzi coś ;/
Mam następujący problem. Mówiąc najprościej nie chce mi się ćwiczyć, zmuszam się i jakieś efekty można powiedzieć są ( początkujący ), ale z czasem coraz mniej mam tą zajawkę. Najgorsze jest to że normalnie w dzień bez treningu strasznie chce itd, ale w dzień treningu jak np za godzinę mam trening to robię się jakiś ospały i zmęczony, zaś po treningu mam wyrzuty sumienia, że mogłem lepiej i dupy dałem - błędne koło. Problem jest więc raczej w mojej głowie i pytanie główne: macie jakies sposoby, rady jak sie tego pozbyć? Dodam że jestem osobą z niską samooceną i zamkniętą w sobie. Bardzo chce poprawić swoją sylwetkę, tylko coś mnie w głowie blokuje i podpowiada że mi się nie chce. Mam nadzieję, że ktoś kto miał podobnie i dał sobie z tym radę, albo zaznajomiona z tym poradzi coś ;/


Krzysztof Piekarz



