Witam,
Szczypta informacji chyba kluczowych:
Trenowałem na siłowni łącznie 4 miesiące, pierwszy miesiąc plan FBW 3 razy w tygodniu, kolejne 3 miesiące plan typu split 3 razy w tygodniu.
Przy wzroście 180 przed rozpoczęciem przygody ważyłem 72-73 kg, teraz 78-79kg
Obcny plan który jeszcze będę realizował przez jedną sesję treningową jest ostro przeładowany, na siłowni spędzałem średnio po 2 godziny łącznie z rozgrzewką.
Teraz co chciałbym robić to zabrać się w końcu za ćwiczenia wielostawowe, przez te 4 miesiące ani razu nie robiłem przysiadu, martwego czy wiosłowania, wszystko praktycznie miałem oparte o ćwiczenia na maszynach.
Rozmawiając z jednym z trenerów z siłowni na którą chodze powiedziałem, że chciałbym też zrzucić kilka kg, bo jednak tego tłusczu troszkę mam (coś na poziomie ponad 20%) Trener po przedstawieniu mojej diety powiedział ze to nie ma sensu bo nie ma z czego obcinać (140g białka 300g węgli tluszcze +-80) i ze lepiej dodać areoby ale jednocześnie powiedział, że redukcja w momencie kiedy chce dodać ciężkie cwiczenia wielostawowe będzie bez sensu.
+ zaproponował, żebym dalej szedł splitem, tylko ze nowy plan (który on mi rozpisze) będzie na godzine a nie na 2
Ja chciałem spróbować FBW pomyślałem, że z takim planem będą lepsze efekty ale trener powiedział, że bardziej efektywne jest robienie kilku cwiczen na jednej sesji niż po jednym 3 razy w tygodniu.
Co sądzicie o moich "pomysłach" i zdaniu/pomysłach trenera?
Wole teraz podpytać i poznać zdanie kilku osób, bo ostatnio tego nie zrobiłem i po miesiącu od jednego trenera dostałem plan gdzie w jednym dniu miałem 5 cwiczen na barki po 3 serie :)
Szczypta informacji chyba kluczowych:
Trenowałem na siłowni łącznie 4 miesiące, pierwszy miesiąc plan FBW 3 razy w tygodniu, kolejne 3 miesiące plan typu split 3 razy w tygodniu.
Przy wzroście 180 przed rozpoczęciem przygody ważyłem 72-73 kg, teraz 78-79kg
Obcny plan który jeszcze będę realizował przez jedną sesję treningową jest ostro przeładowany, na siłowni spędzałem średnio po 2 godziny łącznie z rozgrzewką.
Teraz co chciałbym robić to zabrać się w końcu za ćwiczenia wielostawowe, przez te 4 miesiące ani razu nie robiłem przysiadu, martwego czy wiosłowania, wszystko praktycznie miałem oparte o ćwiczenia na maszynach.
Rozmawiając z jednym z trenerów z siłowni na którą chodze powiedziałem, że chciałbym też zrzucić kilka kg, bo jednak tego tłusczu troszkę mam (coś na poziomie ponad 20%) Trener po przedstawieniu mojej diety powiedział ze to nie ma sensu bo nie ma z czego obcinać (140g białka 300g węgli tluszcze +-80) i ze lepiej dodać areoby ale jednocześnie powiedział, że redukcja w momencie kiedy chce dodać ciężkie cwiczenia wielostawowe będzie bez sensu.
+ zaproponował, żebym dalej szedł splitem, tylko ze nowy plan (który on mi rozpisze) będzie na godzine a nie na 2
Ja chciałem spróbować FBW pomyślałem, że z takim planem będą lepsze efekty ale trener powiedział, że bardziej efektywne jest robienie kilku cwiczen na jednej sesji niż po jednym 3 razy w tygodniu.
Co sądzicie o moich "pomysłach" i zdaniu/pomysłach trenera?
Wole teraz podpytać i poznać zdanie kilku osób, bo ostatnio tego nie zrobiłem i po miesiącu od jednego trenera dostałem plan gdzie w jednym dniu miałem 5 cwiczen na barki po 3 serie :)
Krzysztof Piekarz
widze rożne cuda wiec i to mnie nie dziwi , a spytaj trenera czy sam robi 




