Żurek zjedzony do ostatniej łyżki
Wczoraj był trening na siłowni. Wieczorem ze znajomymi wybrałam się na koncert juwenaliowy no i z tej okazji było trochę nalewki pigwowej, 1 piwo i trochę pizzy o 1 w nocy, bo zgłodnieliśmy po koncercie. Za to dzisiaj wybrałam się na wycieczkę rowerową i 60 km nakręciłam, także raczej wczorajsze 'grzeszki' się przemieliły. Pogoda piękna w końcu była, na polach wszędzie rzepak kwitnie. Dokuczają DOMSy w najszerszych grzbietu i bicepsach po opuszczaniu na drążku, ale na szczęście na rowerze głównie nogi pracują. Jutro planuję trening na siłowni.
Trening 11.05.2019
1. Wykroki
4x8x8kg
2. Opuszczanie na drążku
3x5 nachwyt, 5 podchwyt
3. Przyciąganie drążka dolnego wyciągu do brzucha
4x8x20kg
4. pompki
4x8
5. Wyciskanie hantli siedząc
4x8x7kg
6. wyprost przedramienia na wyciągu (triceps)
3x8x5kg
7. Uginanie młotkowe przedramion
4x8x5kg
8. Unoszenie kolan do klatki w podporze na przedramionach
4x10cc
Dzisiejsza wycieczka:

Wczoraj był trening na siłowni. Wieczorem ze znajomymi wybrałam się na koncert juwenaliowy no i z tej okazji było trochę nalewki pigwowej, 1 piwo i trochę pizzy o 1 w nocy, bo zgłodnieliśmy po koncercie. Za to dzisiaj wybrałam się na wycieczkę rowerową i 60 km nakręciłam, także raczej wczorajsze 'grzeszki' się przemieliły. Pogoda piękna w końcu była, na polach wszędzie rzepak kwitnie. Dokuczają DOMSy w najszerszych grzbietu i bicepsach po opuszczaniu na drążku, ale na szczęście na rowerze głównie nogi pracują. Jutro planuję trening na siłowni.
Trening 11.05.2019
1. Wykroki
4x8x8kg
2. Opuszczanie na drążku
3x5 nachwyt, 5 podchwyt
3. Przyciąganie drążka dolnego wyciągu do brzucha
4x8x20kg
4. pompki
4x8
5. Wyciskanie hantli siedząc
4x8x7kg
6. wyprost przedramienia na wyciągu (triceps)
3x8x5kg
7. Uginanie młotkowe przedramion
4x8x5kg
8. Unoszenie kolan do klatki w podporze na przedramionach
4x10cc
Dzisiejsza wycieczka:

ale dzisiaj zimna Zośka i jutro powinno być lepiej
czekam z niecierpliwością by wsiąść na rower 
A wycieczki coraz dłuższe urządzam sobie - ostatnio 76 km nakręciłam. Poza tym to w ten weekend wesele siostry, z okazji bycia świadkiem postanowiłam kupić nową kiecę. 2 dni latałam po sklepach i już zwątpiłam, że jakaś niewymiarowa jestem, bo większość kiecek jak w pasie były dobre, to w plecach nie mogłam dopiąć, a jak na plecach dopięłam to w pasie był luz. W końcu trafiłam na taką, co miała na wysokości pasa zamek, a wyżej wiązanie jak gorset no i to był strzał w 10