Jakub122333W takim razie dzięki za wszystkie rady i plan treningowy. Chciałbym wiem że odpowiadaliście na to już się spytać jak wzmocnić swoją psychikę poprzez jakąś medytacje czy cokolwiek innego.
Jest coś takiego jak próg strachu. Mój syn ma na przykład obniżony (wyszło w badaniach). Chodzi ze mną na karate. Zapisał się z kumplem. Niedawno były egzaminy na pasy i obaj podchodzili. Cały czas byli przekonani, że walki będą toczyli między sobą (stójka i parter). Jak się dowiedzieli, że walki są z wyższymi pasami to syn był tylko zaskoczony i nawet niezbyt przerażony, a jego kumpel się wystraszył i zaczął kombinować z przekładaniem na kolejny termin.
Taka z pozoru banalna historyjka, ale chciałem tylko przekazać, że próg strachu to rzecz wrodzona i każdy ma na jakimś tam poziomie. To taka cecha charakteru. Uważasz, że można medytacją zmienić tego typu wrodzoną cechę? Może i tak, ale w naszej kulturze nikt nie powie Ci jak to zrobić. U nas te sprawy załatwia się inaczej, przez oswajanie z zagrożeniem przez praktykę i doświadczenie. Nie będzie tak, że pomedytujesz, dobrze się nastawisz do walki i wygrasz z przeciwnikiem, który stoczył 30 walk ulicznych lub w zawodach. Jeszcze nie posiadając odpowiednich umiejętności. Same
pompki nic Ci nie dadzą. Wiesz jaki w klubach jest wycisk fizyczny? Nikt (poza wyjątkami) nie jest sobie w stanie narzucić takiego rygoru trenując w domu.
To przykre, ale chcąc walczyć musisz przyjąć, że będziesz walczył z wytrenowanym przeciwnikiem. Nawet Twoje odpowiednie nastawienie nic nie zmieni, bo jak obaj nie będziecie się bali to wygra lepiej wytrenowany.
Chcesz robić pompki i inne ćwiczenia to rób. Pewnie, że warto, ale potraktuj to jako wstęp do właściwego treningu.