Witam. Od dwóch miesięcy siedzę na redukcji, zwiększając stopniowo cardio. Obecnie jestem na etapie biegania 3 razy w tygodniu po 45 minut i raz 30 minut. No i oczywiście siłownia. Efekty są, brzuch coraz lepiej widać, ale powiem szczerze, że już mam po dziurki w nosie tego biegu... Jest to tak nudne i monotonne, że nie zniechęca mnie do tego sam fakt zmęczenia, a nudnego spędzenia 45 minut w ciągu dnia.
Chciałbym dlatego zapytać, czy macie może jakiś trening obwodowy / stacje, który będzie tak samo dynamiczny i da mi popalić, spali podobną ilość kalorii, ale nie będzie przy tym tak nudny? Coś z ciężarami, skakanką, itd.
Chciałbym dlatego zapytać, czy macie może jakiś trening obwodowy / stacje, który będzie tak samo dynamiczny i da mi popalić, spali podobną ilość kalorii, ale nie będzie przy tym tak nudny? Coś z ciężarami, skakanką, itd.
Krzysztof Piekarz
tylko trzeba sie solidnie przylozyc i kazdy interwal 20 sekundowy potraktowac jako walke o zycie
