Witam.
Na starcie chciałbym podkreślić, iż jestem w tym kompletnie zielony. Mam 173 cm wzrostu oraz ważę 57 kg. Jeszcze rok temu ważyłem ok 50kg, tylko z tym, że praktycznie wszystko idzie mi w brzuch. Abyśmy się nie zrozumieli źle, nie mam opony tylko, wzrosła ilość tłuszczu. Znajomi mówią, że mam ładny brzuch, lecz przy mało umięśnionych barkach nie wygląda to super. Dodam iż mam 19 lat i mieszkam w akademiku. Nie gotuję, jedynie jem na mieście tzn - frytki z mięsem i surówkami, śniadanie jem zależnie od zajęć. Najczęściej mam na 8 i po tym mam przerwę czyli śniadanie jem gdzieś ok 9 40. W bufecie szkolnym kupuję kanapki z wołowiną i warzywami, po czym gdy wracam z zajęć ( wspomniana przerwa) kupuję w sklepie mleko pitne, i jogurt ( uwielbiam 7 zbóż od bakomy), na śniadanko bułeczki z różnymi specyfikami którę pryzwiozę sobie z domu, tzn różne konserwy, pasztety ( wiem, że nie zdrowie i nie wiadomo co się w nich kryje) nie potrafię gotować dlatego jestem zmuszony odżywiać się tak jak się odżywiam ( I to właśnie chcę w sobie zmienić, kompletnie się zajarałem). Ćwiczyć, nie ćwiczę na siłowni z powodu braku funduszy, zamierzam robić pompki, brzuszki bo miałem również na nie zajawę. Czytałem tematy dla początkujących, wyznaczałem ilość kalorii, które mam spożyć, oraz sprawdzałem ile kalorii pochłaniam dziennie, lecz to jest za mało. Czy da się przeskoczyć mój brak zdolności kulinarnych? Tzn kupować produkty, które zaspokoją moją potrzebę kaloryczną na dany dzień? Próbowałem sam, lecz mam wrażenie, iż będę się strasznie zapychał. Proszę o pomoc bo jestem zmotywowany, lecz kompletnie nie wiem z której strony mam się za to zabrać... dosłownie zgłupiałem od wszystkiego. Wiem, że to taki pójście na łatwiznę, lecz naprawdę nie wiem od czego zacząć. Dziękuję za przeczytanie tych moich wypocin i proszę o pomoc.
Na starcie chciałbym podkreślić, iż jestem w tym kompletnie zielony. Mam 173 cm wzrostu oraz ważę 57 kg. Jeszcze rok temu ważyłem ok 50kg, tylko z tym, że praktycznie wszystko idzie mi w brzuch. Abyśmy się nie zrozumieli źle, nie mam opony tylko, wzrosła ilość tłuszczu. Znajomi mówią, że mam ładny brzuch, lecz przy mało umięśnionych barkach nie wygląda to super. Dodam iż mam 19 lat i mieszkam w akademiku. Nie gotuję, jedynie jem na mieście tzn - frytki z mięsem i surówkami, śniadanie jem zależnie od zajęć. Najczęściej mam na 8 i po tym mam przerwę czyli śniadanie jem gdzieś ok 9 40. W bufecie szkolnym kupuję kanapki z wołowiną i warzywami, po czym gdy wracam z zajęć ( wspomniana przerwa) kupuję w sklepie mleko pitne, i jogurt ( uwielbiam 7 zbóż od bakomy), na śniadanko bułeczki z różnymi specyfikami którę pryzwiozę sobie z domu, tzn różne konserwy, pasztety ( wiem, że nie zdrowie i nie wiadomo co się w nich kryje) nie potrafię gotować dlatego jestem zmuszony odżywiać się tak jak się odżywiam ( I to właśnie chcę w sobie zmienić, kompletnie się zajarałem). Ćwiczyć, nie ćwiczę na siłowni z powodu braku funduszy, zamierzam robić pompki, brzuszki bo miałem również na nie zajawę. Czytałem tematy dla początkujących, wyznaczałem ilość kalorii, które mam spożyć, oraz sprawdzałem ile kalorii pochłaniam dziennie, lecz to jest za mało. Czy da się przeskoczyć mój brak zdolności kulinarnych? Tzn kupować produkty, które zaspokoją moją potrzebę kaloryczną na dany dzień? Próbowałem sam, lecz mam wrażenie, iż będę się strasznie zapychał. Proszę o pomoc bo jestem zmotywowany, lecz kompletnie nie wiem z której strony mam się za to zabrać... dosłownie zgłupiałem od wszystkiego. Wiem, że to taki pójście na łatwiznę, lecz naprawdę nie wiem od czego zacząć. Dziękuję za przeczytanie tych moich wypocin i proszę o pomoc.
Krzysztof Piekarz
