Przytyło mi się, więc postanowiłem coś z tym zrobić, zacząłem dietę. Nie powinno tak być, ale jest. Spożyłem dzisiaj 1300 kcal. Makrosy są w dobrej proporcji, mikro też całkiem, całkiem, a jednak jestem głodny...
Wiem, że 1300 to nie jest nawet jak na redukcje dużo, ale jest 17:30, może jeszcze coś zjem, tak do 200 kcal.
Z tym, że na prawdę czuje się głodny, może to efekt wkładania do gęby czego popadnie (bez skojarzeń) przez ostatnie miesiące. Ale czuje przez skórę, że robię coś nie tak, nie wiem dlaczego, bo na prawdę makro są OK, bogate w mikro. Jedyne co jeszcze powinniście wiedzieć, to to że dzisiaj byłem na badaniu krwi, no ale to jest ampułka, ile 25/30 ml...
Nie wiem, może wicie o co chodzi. No i pytanie do Was - co tam jeszcze dzisiaj zjeść? Przez pół dnia chodzi za mną kebab i powstrzymało mnie tylko spojrzenie w lustro xDD
Wiem, że 1300 to nie jest nawet jak na redukcje dużo, ale jest 17:30, może jeszcze coś zjem, tak do 200 kcal.
Z tym, że na prawdę czuje się głodny, może to efekt wkładania do gęby czego popadnie (bez skojarzeń) przez ostatnie miesiące. Ale czuje przez skórę, że robię coś nie tak, nie wiem dlaczego, bo na prawdę makro są OK, bogate w mikro. Jedyne co jeszcze powinniście wiedzieć, to to że dzisiaj byłem na badaniu krwi, no ale to jest ampułka, ile 25/30 ml...
Nie wiem, może wicie o co chodzi. No i pytanie do Was - co tam jeszcze dzisiaj zjeść? Przez pół dnia chodzi za mną kebab i powstrzymało mnie tylko spojrzenie w lustro xDD
Krzysztof Piekarz
bulka podobnie jak mielonka, nie mas zpewnosci jakiej jakosci zostala uzyta maka i czy nie jest np karmelizowana, lepiej celowac w produkty jak najmniej przetworzone, np kupic mąke typ 2000 i zrobic omleta
