Pytanie samo w sobie niektórym wyda się głupie, ale zastanawia mnie co odpowiada za nabicie mięśni gdy po treningu bądź w nietreningowe dni kiedy ta pompa znika człowiek chodzi taki sflaczały jakby ktoś powietrze z niego wyssał. Nie chodzi o to, że zawsze muszę być dopompowany jak na treningu tylko bywają właśnie takie dni, w których człowiek po prostu czuje się mniejszy i tak też wygląda.
Poziom teścia ma na to jakiś wpływ? Podczas wysiłku na treningu pozbywamy się jakiegoś składnika, który na to wpływa czy o co chodzi? Jak zjem syto i będę popijał większą ilością wody każdy posiłek podczas dnia to czuje się normalnie, ale jest nie raz tak, że pochłaniam spore ilości jedzenia, pije sporo wody a czuję się dwa razy mniejszy niż zawsze i mięśnie stają się takie bez życia :D Jak to w końcu jest?
Poziom teścia ma na to jakiś wpływ? Podczas wysiłku na treningu pozbywamy się jakiegoś składnika, który na to wpływa czy o co chodzi? Jak zjem syto i będę popijał większą ilością wody każdy posiłek podczas dnia to czuje się normalnie, ale jest nie raz tak, że pochłaniam spore ilości jedzenia, pije sporo wody a czuję się dwa razy mniejszy niż zawsze i mięśnie stają się takie bez życia :D Jak to w końcu jest?
Krzysztof Piekarz