mmmateuszBez kitu, trzeba być psychofanem Caina, żeby twierdzić, że Bigfoot ma mocną szczenę. Cain 2 razy wygrał przez KO: z Bigfootem i z Nogiem. DC RAZ wygrał przez KO i zgadnijcie z kim. Z Bigfootem.
Ostatnich 7 walk Bigfoota, to 4 przegrane przez KO/TKO.
Nie mówię, że ma superszklankę, ale mówienie, że ma dobrą szczenę to trochę kpina. A mówienie, że ma super szczenę, tylko Cain to KO morderca, to już jest totalny absurd.
Szczene ma mocna, tyle ze jest klocowaty. W sumie to na poziomie HW wiadomo ze jeden bije mocniej, drugi slabiej, ale ogolnei nie jest to waga musza i tutaj prawie kazdy cios moze zakonczyc sie knockoutem - wystarczy dobrze trafic.
IMO mocna szczene potwierdzil wlasnie walczac z Huntem, wylapal bardzo duzo i dosc dobrze sie przy tym trzymal. Walki z Cormierem nie pamietam, co do Caina to w pierwszej obil go g&p na ziemi, w drugiej wylapal czysty strzal (byc moze szykowal sie na obrone obalenia?).
Sek w tym ze nie ma czegos takiego jak szczeka z zelaza, mozesz przypieprzyc jak tylko mocno chcesz i zawodnik ustoi. Jezeli dobrze pamietam to Cezi napisal kiedys o tym artykul w uderzanych. Wspominal boksera ktory w jego mneimaniu mial najmocniejsza szczeke w historii boksu. Koles mial kilkadziesiat przegranych przez KO. Wylapywal KO gdy wchodzil do walki "z kanapy", natomiast po przejsciu obozu przygotowawczego wytrzymywal ciosy Foremana.
Teraz wracajac do Big Foota - on dobrze przygotowany pozostaje klocem, nie ma dobrego balansu cialem, pracy nogami. Zdarza mu sie wylapac czysty
cios na szczeke przez to, i bedac tak ulozonym jak on w momencie wylapania, prawdopodobnie kazdy by padl... Brak testosteronu na pewno mu w tej sytuacji nie pomaga.
Ogolnei to sorry za troche chaotyczny post, caly dzien bylem na nogach

mam nadzieje ze mi wybaczycie ;)