Chris Cormier odniósł się do kontrowersji wokół zdjęcia opublikowanego na Instagramie, które szybko obiegło środowisko kulturystyczne. Fotografia, stylizowana na scenę z „Ojca chrzestnego”, przedstawiała Cormiera oraz Sarah Villegas, a na pierwszym planie widoczna była atrapowa butelka PMMA. To właśnie ten element stał się punktem zapalnym całej dyskusji.
Wyjaśnienia na The Menace Podcast
Podczas rozmowy w The Menace Podcast, prowadzonej przez Dennis James, Cormier wyjaśnił, że post nie był wymierzony w żadnego konkretnego zawodnika. Odniósł się także do spekulacji dotyczących Natalii Coelho, podkreślając jej znakomitą formę, świetne pozowanie i w pełni zasłużone zwycięstwo, zaznaczając, że nie miała ona być obiektem krytyki.
PMMA jako problem środowiskowy, nie personalny
Cormier zaznaczył, że jego intencją było zwrócenie uwagi na szerszy problem w kulturystyce, a nie komentowanie pojedynczych przypadków. W jego ocenie pogoń za maksymalną „pełnią” mięśni za wszelką cenę prowadzi część młodych zawodników do sięgania po substancje, które mogą trwale uszkodzić zdrowie. Podkreślił, że temat jest dla niego szczególnie wrażliwy, ponieważ wielokrotnie widział długofalowe konsekwencje takich decyzji.
https://youtu.be/sc8gc4j5-w4
Doświadczenie lat 90. i odpowiedzialność wobec młodszych
Cormier nawiązał również do własnych doświadczeń z lat 90., zaznaczając, że nie chodzi o ocenianie dawnych praktyk, lecz o wyciąganie wniosków z tego, co środowisko kulturystyczne już przeżyło. Jego zdaniem rolą doświadczonych zawodników i trenerów jest ostrzeganie młodszych przed błędami, które mogą zniszczyć ich kariery i zdrowie. Post z PMMA miał być symbolicznym sygnałem ostrzegawczym, a nie oskarżeniem kogokolwiek z osobna.
Kontekst ostatnich kontrowersji
Wypowiedź Cormiera wpisuje się w szerszą debatę, która nasiliła się po tym, jak Derek Lunsford musiał publicznie zaprzeczać doniesieniom o stosowaniu wypełniaczy mięśniowych. Cała sytuacja pokazuje, że temat PMMA i podobnych praktyk pozostaje jednym z najbardziej drażliwych zagadnień we współczesnej kulturystyce, a głos Cormiera ma być – jak sam podkreśla – próbą ochrony przyszłych pokoleń zawodników.
PMMA
PMMA to skrót od polimetakrylanu metylu (polymethyl methacrylate). Jest to syntetyczne tworzywo sztuczne, znane w medycynie i przemyśle od dziesięcioleci, ale w kontekście kulturystyki pojawia się jako niebezpieczny wypełniacz mięśniowy.
Czym PMMA jest z medycznego punktu widzenia
PMMA stosuje się legalnie m.in.:
- w ortopedii (cement kostny),
- w okulistyce (soczewki wewnątrzgałkowe),
- w stomatologii i chirurgii rekonstrukcyjnej.
W tych zastosowaniach materiał jest używany ściśle kontrolowanie, w bardzo konkretnych wskazaniach klinicznych.
PMMA w kulturystyce i fitnessie
W środowisku sportów sylwetkowych PMMA bywa nielegalnie wstrzykiwane do mięśni w celu:
- sztucznego zwiększenia objętości,
- poprawy „pełności” mięśnia,
- maskowania braków rozwojowych.
Nie jest to środek anaboliczny ani suplement – nie buduje mięśni, a jedynie mechanicznie je wypełnia.
Dlaczego PMMA jest tak kontrowersyjne
PMMA:
- nie wchłania się – pozostaje w tkankach na stałe,
- może powodować stany zapalne, zwłóknienia i martwicę,
- prowadzi do deformacji mięśni,
- może wywoływać zakażenia, zatory i trwałe uszkodzenia nerwów,
- w skrajnych przypadkach kończy się operacjami rekonstrukcyjnymi lub amputacją.
Z tego powodu większość federacji kulturystycznych oraz lekarzy sportowych jednoznacznie odradza jakiekolwiek pozamedyczne użycie PMMA.