Witajcie! Mam nie mały problem! Otóż mam "szewską" klatkę. Na siłowni na któa obecnie chodzenie ma żdnego trenera i ćwicze nie ma żadnej osoby która mogła by mi pomóc. Cwicze od 2,5 roku i ciągle męcze sie z ta p******* klatą. Mój obecny progrm, na klatę to:
1/wyciskanie sztangi na ławce płskiej 10,8,6,5
2/wyciskanie sztangielek n łwce skośnej glową w góre 10,8,6,5
3/rozpietki na ławce płaskiej 10,8,6,5
4/przenoszenie sztangi zza glowy 10,8,8,6.
Napiszcie co jest lepsze_ przenoszenie sztangi czy sztangielek i czy przenoszenie zastąpić wyciskaniem głowa w dół?
CHCESZ BYĆ TWARDY? MUSISZ BYĆ CZYSTY! WTEDY JESTES NAJLEPSZY!!!
1/wyciskanie sztangi na ławce płskiej 10,8,6,5
2/wyciskanie sztangielek n łwce skośnej glową w góre 10,8,6,5
3/rozpietki na ławce płaskiej 10,8,6,5
4/przenoszenie sztangi zza glowy 10,8,8,6.
Napiszcie co jest lepsze_ przenoszenie sztangi czy sztangielek i czy przenoszenie zastąpić wyciskaniem głowa w dół?
CHCESZ BYĆ TWARDY? MUSISZ BYĆ CZYSTY! WTEDY JESTES NAJLEPSZY!!!
NIE WAŻNE CO ROBISZ, WAŻNE BYŚ ROBIŁ TO, CO KOCHASZ!!!
Krzysztof Piekarz
on ci przepisae trening,
powiekszy pluca i wypchnie kate
Ł