Ważę 94 kg, 21 lat. Ćwiczę jakieś kilka miesięcy. Ciężko mi określić co jest aktualnym celem. Chcę przede wszystkim nabyć jakieś mięśnie, a potem jak już coś będzie - na lato dołączyć bieganie i spalać tłuszcz. Czy ta dieta, którą aktualnie stosuję, będzie dobra, żeby jeszcze bardziej się nie zalać, ale szybko nabierać mięśnia? Jak na razie wychodzi bardzo fajnie, bo szybko zwiększają się obwody, ale wolę dopytać.
Śniadanie:
2 jaja 15g b., 200 kcal
Jogurt naturalny 9g b., 121 kcal
Odżywka 22g b., 120 kcal
z ~500 ml mleka 16g b., 250 kcal
Banan - 162 kcal
Trening
Po treningu:
Dwa jabłka - 150 kcal
Odżywka 22g b., 120 kcal
z ~500 ml mleka 16g b., 250 kcal
2 piersi pieczone: 35g b., 340 kcal
Ziemniaki ~250 kcal
18:30
2 kotlety - 35g b., 340 kcal
Bułka fińska (ew. ziemniaki/razowy) - ~150 kcal
22:00-23:00
Jogurt naturalny 9g b., 121 kcal
Szynka z piersi kurczaka 16g b., 80 kcal
Bułka fińska/chleb razowy - 200 kcal
=== 2700 kcal / 195 b.
Czasami jak nie mam czasu, zamiast tych piersi kupuje gotowe piersi w panierce z Tesco czy Biedronki. Wiem, że dochodzi trochę tłuszczu, ale czasami naprawdę nie mam czasu. Naprawdę ciężko mi jest ogarnąć, jak jeszcze można dołożyć jakieś kcal, żeby pokryło zapotrzebowanie - i tak dużo czasu dziennego robię samo żarcie, jestem napchany jak świnia, a za wiele tego czasu nie mam. Co sądzicie?
Śniadanie:
2 jaja 15g b., 200 kcal
Jogurt naturalny 9g b., 121 kcal
Odżywka 22g b., 120 kcal
z ~500 ml mleka 16g b., 250 kcal
Banan - 162 kcal
Trening
Po treningu:
Dwa jabłka - 150 kcal
Odżywka 22g b., 120 kcal
z ~500 ml mleka 16g b., 250 kcal
2 piersi pieczone: 35g b., 340 kcal
Ziemniaki ~250 kcal
18:30
2 kotlety - 35g b., 340 kcal
Bułka fińska (ew. ziemniaki/razowy) - ~150 kcal
22:00-23:00
Jogurt naturalny 9g b., 121 kcal
Szynka z piersi kurczaka 16g b., 80 kcal
Bułka fińska/chleb razowy - 200 kcal
=== 2700 kcal / 195 b.
Czasami jak nie mam czasu, zamiast tych piersi kupuje gotowe piersi w panierce z Tesco czy Biedronki. Wiem, że dochodzi trochę tłuszczu, ale czasami naprawdę nie mam czasu. Naprawdę ciężko mi jest ogarnąć, jak jeszcze można dołożyć jakieś kcal, żeby pokryło zapotrzebowanie - i tak dużo czasu dziennego robię samo żarcie, jestem napchany jak świnia, a za wiele tego czasu nie mam. Co sądzicie?
:)
Krzysztof Piekarz
