Z tym wznosem to wyszłam, z założenia, że albo stały wznos np 7stopni i zmienne tempo albo na odwrót.
Mając stałe tempo i dodając co 30 sek te pół stopnia wzniesienia doszłam do 15 stopni. Jak juz wyszłam na te 15 st to tętno miałam zacne ok 175 więc taki wznos dosyć męczący i się człowiek nie nudzi podczas takiego cardio bo ciągle coś trzeba klikać.
Mając stałe tempo i dodając co 30 sek te pół stopnia wzniesienia doszłam do 15 stopni. Jak juz wyszłam na te 15 st to tętno miałam zacne ok 175 więc taki wznos dosyć męczący i się człowiek nie nudzi podczas takiego cardio bo ciągle coś trzeba klikać.
Bilans zerowy bym sobie darował, tutaj potrzeba diametralnych zmian zarówno dietetycznych jak i treningowych