Witam.
Mam 19 lat, 185 cm wzrostu, 88kg.
W październiku zeszłego roku wziąłem się za odchudzanie.
Było kilka podejść, kilka razy efekt jojo, w końcu jednak udało mi się ze 115kg zrzucić do wagi obecnej.
Niestety, od kilku miesięcy waga stoi, chociaż ciągle staram się być na deficycie kalorycznym i ćwiczę (siłownia 3-4 razy w tygodniu po około 2 godziny) i mniej więcej 2 razy w tygodniu biegam.
Unikam fast foodów, słodyczy, ciast itd.
Gdy zaczynałem się odchudzać (robiłem to sam, bez pomocy dietetyka, czy kogokolwiek innego) Starałem się utrzymać pułap 1600kcal.
Myślę, że jestem typem endomorficznym, zawsze byłem nie owijając w bawełnę gruby i z łatwością przybierałem masy tłuszczowej.
Do sedna.
Nie wiem jakiego pułapu kalorycznego powinienem się trzymać, po tym wszystkim, co kombinowałem już się pogubiłem.
Jeśli ktoś może obliczyć mi zapotrzebowanie kaloryczne, byłbym bardzo wdzięczny.
Proszę o traktowanie mnie jako laika, nie jestem za bardzo obeznany w "tym wszystkim", jednak chciałbym trochę wyrzeźbić swoje ciało.
Od razu mówię, że trudno mi kontrolować makroskładniki, ale robię co mogę, żeby było jak najmniej tłuszczu (jednak nie zero), sporo białka i jeszcze więcej węgli.
Uczę się, nie stać mnie na spalacze i suplementy.
Jeśli ktoś byłby w stanie dokładnie i przejrzyście wytłumaczyć mi, co powinienem robić/zmienić/jeść i jak ćwiczyć, będę jego dłużnikiem tak długo, jak długo będę pamiętał, że ktoś był na tyle dobry i mi pomógł, to dla mnie bardzo ważne, całe życie byłem otyły i bardzo chcę to wreszcie zmienić :)
Mam 19 lat, 185 cm wzrostu, 88kg.
W październiku zeszłego roku wziąłem się za odchudzanie.
Było kilka podejść, kilka razy efekt jojo, w końcu jednak udało mi się ze 115kg zrzucić do wagi obecnej.
Niestety, od kilku miesięcy waga stoi, chociaż ciągle staram się być na deficycie kalorycznym i ćwiczę (siłownia 3-4 razy w tygodniu po około 2 godziny) i mniej więcej 2 razy w tygodniu biegam.
Unikam fast foodów, słodyczy, ciast itd.
Gdy zaczynałem się odchudzać (robiłem to sam, bez pomocy dietetyka, czy kogokolwiek innego) Starałem się utrzymać pułap 1600kcal.
Myślę, że jestem typem endomorficznym, zawsze byłem nie owijając w bawełnę gruby i z łatwością przybierałem masy tłuszczowej.
Do sedna.
Nie wiem jakiego pułapu kalorycznego powinienem się trzymać, po tym wszystkim, co kombinowałem już się pogubiłem.
Jeśli ktoś może obliczyć mi zapotrzebowanie kaloryczne, byłbym bardzo wdzięczny.
Proszę o traktowanie mnie jako laika, nie jestem za bardzo obeznany w "tym wszystkim", jednak chciałbym trochę wyrzeźbić swoje ciało.
Od razu mówię, że trudno mi kontrolować makroskładniki, ale robię co mogę, żeby było jak najmniej tłuszczu (jednak nie zero), sporo białka i jeszcze więcej węgli.
Uczę się, nie stać mnie na spalacze i suplementy.
Jeśli ktoś byłby w stanie dokładnie i przejrzyście wytłumaczyć mi, co powinienem robić/zmienić/jeść i jak ćwiczyć, będę jego dłużnikiem tak długo, jak długo będę pamiętał, że ktoś był na tyle dobry i mi pomógł, to dla mnie bardzo ważne, całe życie byłem otyły i bardzo chcę to wreszcie zmienić :)
Krzysztof Piekarz
ale uwierz ze da sie w miare ogarnac na "oko" wage poszczegolnych skladników