Veronia - dziękuję
________________________________________
Wracam po lekkim falstarcie

- Nie dam się już żadnemu choróbsku!! o NIE.
Plan działania jest taki. - bo to dawało rezultaty, a z różnych przyczyn od początku roku praktycznie zaprzestałam aktywności w DNT

- ale wracam na tory!
Poniedziałek - Siłownia
Wtorek - Interwały lub Tabata
[zależy jak czasowo ogarnę]
Środa - Siłownia
Czwartek - Tabata lub Interwały
[zależy jak czasowo ogarnę]
Piątek - Siłownia
Sobota i Niedziela - Rower/rolki/bieganie - w zależności od pogody
Po drodze gdzieś ścianka w DNT i być może jakieś rolki/rower w zależności od pogody i towarzystwa

Ale to już czysto rekreacyjnie
MISKA
Raczej tak jak było - ale wskazówki mile widziane
W DNT - minimum węgli.
W DT - zachowany podział procentowy węgli.
1800 kcal BWT w DT - 120/150/80
Zobaczymy jak to wszystko zadziała

- Bo oczywiście chciałabym widzieć lepsze efekty
______________________________________________
Poniedziałek 14.04.
DT
MISKA
Warzywa - rzodkiewka.
Suple - wit. D 2000 j.m. , tran, selen. - suple na wykończeniu [jedynie selen będzie nadal ze względu na tarczycę]
Napoje - 2,5x kawa rozpuszczalna + mleko (wliczone), woda ok 2 l.
TRENING
rozgrzewka
+ rozgrzewka przysiadowa.
INTERWAŁY x 10 na orbim
+Rozciąganie
Komentarz
1. Przysiad - W 3 serii zaczęły mi puszczać plecy i "falowałam" dlatego nie zrobiłam pełnych 15 powtórzeń, bo technika była kiepska.
2. Uda - Zabiło mnie 32,5 kg - niemoc
3. Wiosłowanie jednorącz hantlą - ok
4. Klata - na końcu też niemoc.
5. Składanka na barki - zabija jak zawsze. Nie mogłam butelki podnieść żeby się napić.
6. Jeżyki - ok
Zmieniony przez - sforcia w dniu 2014-04-15 20:33:48