Ja mam taki oto problem. Wczoraj wieczorem byłem z koleżanką w jednym ze sklepów, wychodząc 2 typków ogólnie ciut niższych i węższych ode mnie zaczęło za nami iść i kierować w stronę koleżanki dość mało śmieszne "żarty", "teksty". Nigdy wcześniej sam nie prowokowałem walki, nie brał w takowej udziału i raczej starałem się takich sytuacji unikać. Tutaj jednak nie wytrzymałem zatrzymałem się i grzecznie zwróciłem uwagę żeby się odczepili i nie cwaniakowali w 2 do dziewczyny. Wtedy agresja słowna przeszła na mnie, ogólnie to była jakaś totalna patologia żadne argumenty do nich nie trafiały, w pewnym momencie jeden z nich wyprowadził cios, to działo się bardzo szybko nawet nie wiem kiedy zdążyłem się odchylić zrobić unik jednak zaraz potem dostałem kopa na bark którego nie udało mi się już uniknąć a może właściwie to miał być kopniak na głowę tylko osłoniłem go barkiem ? mniejsza oto. Wszystko działo się jakby z automatu, po otrzymaniu kopa próbowałem się bronić i wyprowadzić cios jednak robiłem to w zasadzie 1 raz w życiu i zrobiłem to na tyle nie udolnie że w momencie kiedy moja pięść szła do jego głowy to nie wiem skąd dostałem od niego sam prosto w lewą część twarzy. Ten cios całkowicie odciął mi chęć do walki złapałem sie za twarz i obróciłem a on wtedy atakował jak w furii później już leżałem na ziemi, zadał 2-3 kopniaki i poszedł. Ogólnie teraz mi z tym h***wo na duszy i nie odbieram tel od koleżanki bo zwyczajnie mi wstyd. Gość nie dość że na takiego nie wyglądał to był troszkę silniejszy do tego dużo, dużo szybszy, po części przegrałem tą bójkę też w swojej głowie bo po tym ciosie całkowicie skupiłem się na samej obronie byłem sparaliżowany. Teraz mam 2 pytania do nieco bardziej doświadczonych obcykanych:
1.) Myślicie że gdyby mój cios w twarz doszedł pierwszy to mógłbym go w jakimś stopniu ogłuszyć ? Zastanawia mnie czy ten cios w twarz zadziała ł by na każdego tak jak na mnie czy na większości 1 cios nie zrobił by wrażenia ? Nie daje mi to spokoju że właściwie jednym ciosem mnie załatwił.
1.) Myślicie że gdyby mój cios w twarz doszedł pierwszy to mógłbym go w jakimś stopniu ogłuszyć ? Zastanawia mnie czy ten cios w twarz zadziała ł by na każdego tak jak na mnie czy na większości 1 cios nie zrobił by wrażenia ? Nie daje mi to spokoju że właściwie jednym ciosem mnie załatwił.

. Zwróć uwagę, że na wszystkich tych filmikach, agresor czeka grzecznie jak owieczka, aż trener wykona na nim te super techniki, a potem ładnie się kładzie żeby dać się jeszcze kopnąć. Jak to się przekłada na realia ulicznej walki, miałeś okazje doświadczyć na własnej skórze.