Witam! Mam 17 lat, 178-180cm wzrostu i zrzuciłem z 90kg do 65kg i wyglądam całkiem dobrze (myślałem, że mam jeszcze nieco tłuszczu do zrzucenia ale doszedłem do wniosku, że to raczej 'rozluźniona' skóra po schudnięciu), ale nie podoba mi się mój brzuch (też nie ma tragedii, ale chciałbym żeby wyglądał smuklej - już nie chodzi o jakieś sześciopaki, nie mam wygórowanych oczekiwań).
Jeszcze niedawno robiłem sporo półbrzuszków dziennie (najpierw brzuszków, ale słyszałem że półbrzuszki są lepsze bo mięśnie brzucha są cały czas napięte) - zaczynałem od 200, potem z 150 i robiłem tak ile dawałem radę aż po zsumowaniu nie wyszło mi 1000. Zajmowało to jednak sporo czasu i sobie odpuściłem. Mam ławkę do brzuszków z której wcześniej nie korzystałem, a ktoś powiedział mi że zamiast katować się setkami brzuszków lepiej zrobić po 20, 6 serii na tej ławce z dobranym dla siebie obciążeniem (takim, żeby ostatnie powtórzenia sprawiały sporą trudność). Mam sztangę, którą mógłbym się tam 'dociążyć', więc mi pasuje. Co o tym sądzicie?
Co do jedzenia! odziennie dostarczam sobie jakiś 1500kcal - tak przynajmniej sobie wyliczyłem. Zazwyczaj jem cztery posiłki co trzy godziny i są to:
- śniadanie: dwie/trzy kromki chleba razowego/żytniego z masłem i miodem/dżemem albo jajecznica z dwóch jajek
- drugie śniadanie: dwie bułki razowe/żytnie z masłem i miodem/dżemem (przedtem jadłem jedną, ale myślę że teraz mogę pozwolić sobie na więcej)
- obiad: paczka brązowego ryżu i pieczona/smażona pierś z kurczaka albo spaghetti z brązowym makaronem al dente, bez sera
- 3h po obiedzie (czyli koło coś koło 18, może 19): jakiś owoc, ewentualnie kilka albo serek wiejski
Pijam tylko wodę albo herbatę/kawę bez cukru, więc brak kalorii z napojów. Nie jem też słodyczy, nie podjadam.
Dietę ustaliłem sobie sam i myślę, że jest dobra - zrzuciłem przy niej naprawdę sporo bez głodzenia się i ogólnie czuje się dobrze i na siłach.
Moglibyście oszacować moją dietę i ćwiczenie na mięśnie brzucha oraz dać jakieś ogólne, przydatne mi porady? Byłbym bardzo wdzięczny :).
Jeszcze niedawno robiłem sporo półbrzuszków dziennie (najpierw brzuszków, ale słyszałem że półbrzuszki są lepsze bo mięśnie brzucha są cały czas napięte) - zaczynałem od 200, potem z 150 i robiłem tak ile dawałem radę aż po zsumowaniu nie wyszło mi 1000. Zajmowało to jednak sporo czasu i sobie odpuściłem. Mam ławkę do brzuszków z której wcześniej nie korzystałem, a ktoś powiedział mi że zamiast katować się setkami brzuszków lepiej zrobić po 20, 6 serii na tej ławce z dobranym dla siebie obciążeniem (takim, żeby ostatnie powtórzenia sprawiały sporą trudność). Mam sztangę, którą mógłbym się tam 'dociążyć', więc mi pasuje. Co o tym sądzicie?
Co do jedzenia! odziennie dostarczam sobie jakiś 1500kcal - tak przynajmniej sobie wyliczyłem. Zazwyczaj jem cztery posiłki co trzy godziny i są to:
- śniadanie: dwie/trzy kromki chleba razowego/żytniego z masłem i miodem/dżemem albo jajecznica z dwóch jajek
- drugie śniadanie: dwie bułki razowe/żytnie z masłem i miodem/dżemem (przedtem jadłem jedną, ale myślę że teraz mogę pozwolić sobie na więcej)
- obiad: paczka brązowego ryżu i pieczona/smażona pierś z kurczaka albo spaghetti z brązowym makaronem al dente, bez sera
- 3h po obiedzie (czyli koło coś koło 18, może 19): jakiś owoc, ewentualnie kilka albo serek wiejski
Pijam tylko wodę albo herbatę/kawę bez cukru, więc brak kalorii z napojów. Nie jem też słodyczy, nie podjadam.
Dietę ustaliłem sobie sam i myślę, że jest dobra - zrzuciłem przy niej naprawdę sporo bez głodzenia się i ogólnie czuje się dobrze i na siłach.
Moglibyście oszacować moją dietę i ćwiczenie na mięśnie brzucha oraz dać jakieś ogólne, przydatne mi porady? Byłbym bardzo wdzięczny :).
Krzysztof Piekarz