Karina Elle Lisenbee urodziła się w 1991 roku. Dorastała na Florydzie w USA wraz z siostrą i starszym bratem, którzy byli entuzjastami fitnessu, a jej rodzice pochodzą z Wietnamu i Francji. Karina zaczęła trenować lekkoatletykę, gdy miała 14 lat, dzięki swojemu bratu, który ją zainspirował. W szkole średniej była także cheerleaderką. Po ukończeniu szkoły średniej Karina uczęszczała na University of Florida i pracowała jako instruktor fitness na zajęciach grupowych. Już wtedy wiedziała, że fitness będzie jej głównym źródłem utrzymania. Zaczęła regularnie chodzić na siłownię, aby wyglądać i czuć się lepiej. Widząc, jak zmienia się sylwetka postanowiła wziąć udział w zawodach bikini fitness.

Po tym jak wygrała swój pierwszy konkurs, zapragnęła więcej. W 2014 roku  wygrała podczas World Fitness Federation Pro Bikini Championship, a także zgarnęła overall. Stworzyła konto na Instagramie, gdzie zaczęła publikować zdjęcia swojej nagrodzonej trofeami sylwetki, przyciągając sympatyków fitness z całego świata. Obecnie obserwuje ją ponad 1,4 miliona fanów! Karina nie marnowała czasu i zajęła się też modelingiem. Pojawiła się na okładkach magazynów branżowych i w kilku niewielkich reklamach telewizyjnych.

Lisenbee twierdzi, że ​​jest "uzależniona od endorfin", które otrzymuje po dobrej sesji treningowej. Mówi, że trening nie jest czymś, co musi zrobić, tylko czymś, co lubi robić. Preferuje stosowanie wolnych ciężarów, bo w ten sposób w pełni angażuje wszystkie jej włókna mięśniowe. Uważa, że ​​z powodu niższego poziomu testosteronu kobiety mają większe trudności z budowaniem mięśni niż mężczyźni. Trenuje w mekce kulturystyki - Gold's Gym w Kalifornii.

Oczywiście je zdrowo przez większość czasu, ale przyznała, że ​lubi od czasu do czasu zjeść soczystego hamburgera i frytki. W jej codziennym menu znajdziecie kurczaka, łososia, chude czerwone mięso, brokuły, brązowy ryż, zielone warzywa, owoce, orzechy oraz oliwę z oliwek. Karina mimo, że odniosła sukces, nadal zachowała skromny stosunek do życia i potrafi cieszyć się małymi rzeczami. Nam najbardziej spodobał się jej doskonały brzuch, a Wam?