Na rozkaz wrzucam swój przepisik i daje gwarancję naprawdę świetnego doznania dla podniebienia
Przy okazji może przekonam Was, że ciasto drożdżowe nie jest taki trudne do wykonania i otwiera przed nami wieeele manewrów do popisów w kuchni, ponieważ można zrobić z niego prawie wszystko, jak się okazało nawet grzybową hantelkę
Zacznijmy zatem od ciasta. Napisałbybm, że robiąc je dokładnie, wyjdzie takie jak w pizzerni, ale...wychodzi o niebo lepsze!
Świetnie sprawdza się jako podstawa na tradycyjną pizzę, która staje się niezwykła po ułożeniu sera na krawędziach i zawinięciu ich.
Ciasto:
-2 szkl mąki pszennej, nie ukrywam, że najlepiej sprawdza się przy wypiekach z drożdży.
Można dać ostatecznie mix pszenna/żytnia, ale to już nie będzie to samo.
-20g drożdży świeżych
-3/4 szkl ciepłej wody [ nie gorącej! wtedy nasze drożdże szlak trafi (można zamienić na mleko)]
-łyżeczka płaska soli
-łyżeczka cukru
Robimy zaczyn:
-drożdże kruszymy do szklanki, wrzucamy cukier, zalewamy wcześniej przygotowaną wodą, ale odlewamy tylko 1/5 zawartości szkl.
-mieszamy, aby nasze "grzybki" się rozpuściły
-wsypujemy 2-3 łyżki mąki pszennej
-mieszamy
-przykrywamy ściereczką(niekoniecznie) i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 10 min, po tym czasie zaczyn powinien wyrównać się z wysokością naszej szklanki.
Gdy zaczyn "dojdzie":
-bierzemy dużą miskę i wlewamy pozostałą wodę+sól i mieszamy
-dodajemy zaczny- mieszamy
-wrzucamy 2 szkl mąki(najlepiej przesianej przez sitko, wtedy mamy pewność, że pięknie nam uroście, pomijając ten krok również wyjdzie) i ponownie mieszamy.
Ciasto po wymieszaniu nie powinno się bardzo kleić, testowałem na wieeeelu mąkach "białych".
Jeżeli już tak się stanie dodajemy po troszku mączki i bierzemy się za wyrabianie.
Po 5 min wyrabiania dajemy 2-3 krople oliwy
Kluczem przepysznej pizzy jest co? Oczywiście, że ciasto. A żeby było idealne trzeba je porządnie napowietrzyć.
Podczas tej czynności wytwarza się gluten, który jest niezbędny dla prawidłowej struktury i elastyczności.
Operacja przebiega w następujący sposób:
Jak to fachowiec z pracy kiedyś tłumaczył Świeżakowi( mi zresztą też!) "Zaginamy ciasto na ciasto, pchamy i tak w kółko, minimum 8 min )
Jak będzie poparcie przejdziemy na wyższy level wyrabiania. U mnie z natury trwa to 10min.
W momencie, gdy nasza kula bezoproblemowo odchodzi od łapki osiągneliśmy 90% sukcesu!
Wrzucamy ją do michy, przykrywamy ściereczką i dajemy w ciepłe miejsce na ok 25-30 min.
A teraz to co tygryski lubią najbardziej! Mraaau
Zawartość naszej kuleczki jest uzależniona tak naprawdę od naszej wyobraźni.
Grunt to sosik-->warzywka(najlepiej podsmażone/podduszone)-->składnik główny(mięso, serek wiejski ODCIŚNIĘTY, a nawet twaróg) -->ser tarty(bądź w plasterkach)+ ewentualnie mały bonus na górę.
Moja wersja wygląda następująco
Sos:
-puszka pomidorów pelati
-łyżka bazylii i oregano
-oliwa
-sól
-cukier-cukier, tak cukier
ma być niebo? będzie niebo
Zer0 filozofii, traktujemy blenderem wyobrażając sobie, że to np nasza mordeczka Donek.
Wyrośnięte ciasto wyrabiamy jeszcze ok 20-30 sekund, dzielimy na 3,4 lub 5 części i każdą z nich rozwałkowujemy "na koooło", włączamy wyobraźnie i działamy.
Pierwsze poziom stanowi sos-->grillowane salami z ziołami--> plasterek grillowanego boczku-->grillowana papryczka pokrojona w drobną kostkę wraz z cebulą--> mięso wołowe mielone smażone z solą i pieprzem-->ser morski-->kapary--> no i oczywiście kabanosik
Uważam że jest to genialne połączenie jeśli chodzi o kwestię smaku i odeprę każdy atak każdego bez względu na płeć, wiek, orientację, czy 170kg na klatę!
Z praktycznego punktu widzenia ostatnim krokiem będzie formowanie.
Składamy to na wzór hmmm koperty, 4 "rogi" zaginamy do środka i delikatnie zaciskamy, aby nam nic nie popłyneło podczas pieczenia.
Górę posypujemy ulubioną przyprawą, w tym przypadku była to bazylia i oregano.
Piekłem na środkowym poziomie piekarnika. 170stopni/25 min
Z doświadczenia wiem, że sprawdzoną alternatywą jeśli chodzi o smak będzie połączenie:
-sos(najlepiej majonez)+rukola+łosoś(wędzony, smażony, czy duszony) +jajko na twardo+ser
-dżem+twaróg z miodem+żurawina ( w tym przypadku dajemy mniej soli do ciasta)
Ta forma wypieku jest na tyle praktyczna, że można ją użytkować w szkole, pracy, autobusie, stojąc w korku, czy jadąc rowerem
Jeśli będzie popyt pojedziemy z drożdżami po całości
[IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=723693_imag0268.jpg[/IM
To chyba tyle w temacie. Czekam na wytknięcie błędów i uwagi. A tymczasem pora coś hapnąć
Smacznego!
Zmieniony przez - grekar9 w dniu 2014-02-13 09:21:15
Zmieniony przez - grekar9 w dniu 2014-02-13 09:22:43
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-02-19 08:17:03
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:54:46
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:56:35
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:56:07
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:58:16
Przy okazji może przekonam Was, że ciasto drożdżowe nie jest taki trudne do wykonania i otwiera przed nami wieeele manewrów do popisów w kuchni, ponieważ można zrobić z niego prawie wszystko, jak się okazało nawet grzybową hantelkę
Zacznijmy zatem od ciasta. Napisałbybm, że robiąc je dokładnie, wyjdzie takie jak w pizzerni, ale...wychodzi o niebo lepsze!
Świetnie sprawdza się jako podstawa na tradycyjną pizzę, która staje się niezwykła po ułożeniu sera na krawędziach i zawinięciu ich.
Ciasto:
-2 szkl mąki pszennej, nie ukrywam, że najlepiej sprawdza się przy wypiekach z drożdży.
Można dać ostatecznie mix pszenna/żytnia, ale to już nie będzie to samo.
-20g drożdży świeżych
-3/4 szkl ciepłej wody [ nie gorącej! wtedy nasze drożdże szlak trafi (można zamienić na mleko)]
-łyżeczka płaska soli
-łyżeczka cukru
Robimy zaczyn:
-drożdże kruszymy do szklanki, wrzucamy cukier, zalewamy wcześniej przygotowaną wodą, ale odlewamy tylko 1/5 zawartości szkl.
-mieszamy, aby nasze "grzybki" się rozpuściły
-wsypujemy 2-3 łyżki mąki pszennej
-mieszamy
-przykrywamy ściereczką(niekoniecznie) i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 10 min, po tym czasie zaczyn powinien wyrównać się z wysokością naszej szklanki.
Gdy zaczyn "dojdzie":
-bierzemy dużą miskę i wlewamy pozostałą wodę+sól i mieszamy
-dodajemy zaczny- mieszamy
-wrzucamy 2 szkl mąki(najlepiej przesianej przez sitko, wtedy mamy pewność, że pięknie nam uroście, pomijając ten krok również wyjdzie) i ponownie mieszamy.
Ciasto po wymieszaniu nie powinno się bardzo kleić, testowałem na wieeeelu mąkach "białych".
Jeżeli już tak się stanie dodajemy po troszku mączki i bierzemy się za wyrabianie.
Po 5 min wyrabiania dajemy 2-3 krople oliwy
Kluczem przepysznej pizzy jest co? Oczywiście, że ciasto. A żeby było idealne trzeba je porządnie napowietrzyć.
Podczas tej czynności wytwarza się gluten, który jest niezbędny dla prawidłowej struktury i elastyczności.
Operacja przebiega w następujący sposób:
Jak to fachowiec z pracy kiedyś tłumaczył Świeżakowi( mi zresztą też!) "Zaginamy ciasto na ciasto, pchamy i tak w kółko, minimum 8 min )
Jak będzie poparcie przejdziemy na wyższy level wyrabiania. U mnie z natury trwa to 10min.
W momencie, gdy nasza kula bezoproblemowo odchodzi od łapki osiągneliśmy 90% sukcesu!
Wrzucamy ją do michy, przykrywamy ściereczką i dajemy w ciepłe miejsce na ok 25-30 min.
A teraz to co tygryski lubią najbardziej! Mraaau
Zawartość naszej kuleczki jest uzależniona tak naprawdę od naszej wyobraźni.
Grunt to sosik-->warzywka(najlepiej podsmażone/podduszone)-->składnik główny(mięso, serek wiejski ODCIŚNIĘTY, a nawet twaróg) -->ser tarty(bądź w plasterkach)+ ewentualnie mały bonus na górę.
Moja wersja wygląda następująco
Sos:
-puszka pomidorów pelati
-łyżka bazylii i oregano
-oliwa
-sól
-cukier-cukier, tak cukier
ma być niebo? będzie niebo
Zer0 filozofii, traktujemy blenderem wyobrażając sobie, że to np nasza mordeczka Donek.
Wyrośnięte ciasto wyrabiamy jeszcze ok 20-30 sekund, dzielimy na 3,4 lub 5 części i każdą z nich rozwałkowujemy "na koooło", włączamy wyobraźnie i działamy.
Pierwsze poziom stanowi sos-->grillowane salami z ziołami--> plasterek grillowanego boczku-->grillowana papryczka pokrojona w drobną kostkę wraz z cebulą--> mięso wołowe mielone smażone z solą i pieprzem-->ser morski-->kapary--> no i oczywiście kabanosik
Uważam że jest to genialne połączenie jeśli chodzi o kwestię smaku i odeprę każdy atak każdego bez względu na płeć, wiek, orientację, czy 170kg na klatę!
Z praktycznego punktu widzenia ostatnim krokiem będzie formowanie.
Składamy to na wzór hmmm koperty, 4 "rogi" zaginamy do środka i delikatnie zaciskamy, aby nam nic nie popłyneło podczas pieczenia.
Górę posypujemy ulubioną przyprawą, w tym przypadku była to bazylia i oregano.
Piekłem na środkowym poziomie piekarnika. 170stopni/25 min
Z doświadczenia wiem, że sprawdzoną alternatywą jeśli chodzi o smak będzie połączenie:
-sos(najlepiej majonez)+rukola+łosoś(wędzony, smażony, czy duszony) +jajko na twardo+ser
-dżem+twaróg z miodem+żurawina ( w tym przypadku dajemy mniej soli do ciasta)
Ta forma wypieku jest na tyle praktyczna, że można ją użytkować w szkole, pracy, autobusie, stojąc w korku, czy jadąc rowerem
Jeśli będzie popyt pojedziemy z drożdżami po całości
[IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=723693_imag0268.jpg[/IM
To chyba tyle w temacie. Czekam na wytknięcie błędów i uwagi. A tymczasem pora coś hapnąć
Smacznego!
Zmieniony przez - grekar9 w dniu 2014-02-13 09:21:15
Zmieniony przez - grekar9 w dniu 2014-02-13 09:22:43
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-02-19 08:17:03
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:54:46
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:56:35
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:56:07
Zmieniony przez - lodzianin1 w dniu 2014-03-14 21:58:16
2
Krzysztof Piekarz
Ja do tej wersji z łososiem jeszcze suszonych pomidorów bym nawtykał 

