NIEDOSYT.
ta walka Weidman mial potwierdzic,ze jest lepszym fighterem niz Silva I MOZE JEST,ale na pewno nie udowodnil tego ten pojedynek,bez przesady.
malo to bylo walk,gdzie ktos wygral pierwsza runde,a przegral calosc? o.O 786 254 podejrzewam,wiec to,ze akurat ladnie mu wszedl ten sierpik i pozniej CALA RUNDE BYL Z GORY niespecjalnie swiadczy o czyms wiecej niz,ze byl lepszy W PIERWSZEJ RUNDZIE. zwlaszcza biorac pod uwage,iz bylo wiadomo na dluga przed gala,ze jesli Silva bedzie na plecach,to malo prawdopodobne jest,iz cos wyczaruje i raczej po prostu bedzie musial dotrwac do konca rundy i probowac w stojce w nastepnej. zwlaszcza z tak dobrym zapasnikiem.
jakby Anderson zlamal noge na poczatku drugiej rundy w rewanzu z Sonnenem,to tez by bylo pisanie,ze Sonnen potwierdzil,ze ten trojkat z pierwszego pojedynku to przypadek i ze jest lepszym fighterem,bo wygral kolejna runde. a tak sie sklada,ze chwile pozniej dostal wpyerdol.
nie przepadam za Spiderem,ale Weidman nie rzucal nim cala pierwsza runde,tylko raz dobrze trafil i pozniej przelezal na Silvie reszte (dosc aktywnie,to fakt). moze i Chris wygralby pozostale cztery,ale jak czytam,ze w drugiej tez robil z Pajakiem,co chcial to -.-
zreszta sam Weidman po walce na pytanie,czy czuje,ze "po tej wygranej zdobedzie szacunek,na ktory byc moze zaslugiwal juz po pierwszej walce" odpowiedzial:"KTO WIE...PEWNIE NIE <usmiech>",wiec sam sobie doskonale zdawal sprawe,ze owszem wygral,ale w sposob,ktory zwyczajnie bardzo wielu osob nie przekona.
w drugiej rundzie jedyne,co zrobil,to dobre kopniecie na korpus i to wszystko. Spider tez nic poza lowem,ale tak naprawde zaden z nas nie moze wiedziec jak potoczylby sie ten pojedynek,jak Chris wygladalby kondycyjnie,czy bylby w stanie obalac Andersona i czy ten znalazlby okazje do kontry,czy tez nie.
