Z tego co piszesz to problemem nie są plecy ale mobilność.
Problem może występować w 3 miejscach
1. piszczele (w uproszczeniu)
2. Achilles (jak dla mnie rzadko)
3. biodra (nie przeszkadzają na tyle zazwyczaj)
Zrób proste ćwiczenie codziennie i po tygodniu zobaczysz czy jest lepiej.
Jest ono dosyć skomplikowane ale dasz radę :)
Nazywa się ono "kucanie", warto zobaczyć jak robią to dzieci.
Teraz na serio - starasz się wytrzymać kucając NA CAŁYCH STOPACH do łącznego czasu 10 minut.
Znajdujesz sobie coś do przytrzymania może być stół, szafka, na siłowni jest łatwiej bo każdy stojak czy maszyna jest wystarczająco ciężka aby utrzymać ciężar ciała.
Włączasz stoper, schodzisz jak najniżej (przysiad) i jak masz dosyć zatrzymujesz stoper, rozciągasz się i znowu, aż do 10 minut.
Tutaj masz filmik:
http://www.mobilitywod.com/2010/08/episode-01-the-first-of-many-beat-downs/
Co do podkładania pod to w sumie taki półśrodek albo kręcenie wyników, najpierw technika, potem wyniki.
Jak zrobisz pełne kucnięcie przez 2-3 minuty bez problemów to masz pewność, że z nie jest to kwestia mobilności dolnej części ciała i można szukać rozwiązania gdzie indziej.