Teorie spiskowe sugerujace, że UFC specjalnie działa na niekorzyść Reema to najglupsza rzecz jaka tu przeczytalem
UFC wywalilo w niego taka kase i robilo z niego gwiazde po to by nabic rekordy PPV na walce Reem - JDS, celowo uwalenie go na testach jak tu ktos sugerował aby do tej walki nie doszło to ---->
Ktoś tam tez pisał, że z Reema sie teraz robi ofiare, bo musi mniej koksowac niz zawsze, tzn. tyle to wszyscy
Otóz kvrwa nie - on nie moze koksowac tyle co wszystko, bo RAZ W MIESIACU MA KONTROLE, inni zawodnicy tego nie mają
kontrole raz w miesiacu totalnie musza mu rozpyerdalac okres przygotowawaczy do walki, zawodnicy nie wchodzą na najwiekszej bombie do walki tylko wlasnie sa niej w trakcie przygotowac do niej, inni wtedy koksują i na czas walki schodza z towaru, a Reem nie może, do tego pewnie jeszcze zayebiscie go to stresuje
Obejrzalem walke drugi raz i w sumie mam mieszane uczucia - Reem był mniejszy niz zawsze, ale w sumie walke ladnie zaczal, byl szybki jak na siebie, skracal dystans i IMO wcale nie bił słabo (Browne podskakiwal od kolan na korpus) tak samo jak nie był słaby w walce z BigFootem (w koncu przestawial se go w klinczu)
Tylko ze sie kvrwa wygazowal - niby po takiej serii jaka wladowal w Browna kazdy HW moglby stracic sily, ale kurde sam nie wiem juz co o tym myslec, zeby nie miec cardio juz w 1 rundzie i nadziac sie na
front kick typa, ktore je kopal bo nie mial zadnego innego pomyslu