Witam, jeśli był już temat w tym stylu lub to nie ten dział to przepraszam
A teraz konkret.. Jestem na masie i mam problem z nabijaniem węglowodanów ponieważ już pod koniec dnia nie potrafię wcisnąć w siebie kolejnych 150g ryżu/makaronu ect. Czy znacie jakieś mało zapychające i w miarę tanie sposoby na nabijanie tych węglowodanów? (nie licząc Carbo)
Z góry dzięki za odpowiedzi , daje Sog'i :)
A teraz konkret.. Jestem na masie i mam problem z nabijaniem węglowodanów ponieważ już pod koniec dnia nie potrafię wcisnąć w siebie kolejnych 150g ryżu/makaronu ect. Czy znacie jakieś mało zapychające i w miarę tanie sposoby na nabijanie tych węglowodanów? (nie licząc Carbo)
Z góry dzięki za odpowiedzi , daje Sog'i :)
jeśli pomogłem proszę o sog'a :)
Krzysztof Piekarz
