Dzięki ,cóż jak na razie trzeba wytrzymać
...
Mamy wyjęty tydzień z życia, potem coś napiszę.
DIETETYK i TRENER ONLINE.Indywidualne konsultacje.
KONTAKT:https://healthandfitness.pl/
...
10-15/08
Tak jak pisałem wcześniej w zasadzie tydzień z głowy – dużo spraw do załatwienia, latania, jeżdżenia, absolutny brak czasu, we wtorek goście i dośc niekontrolowane spotkanie
, w środę wypadł nam jeszcze wyjazd do Szczytna po resztę rzeczy, wczoraj powrót, na drogach mega korki w każdym mieście(na obwodnicy) także pół dnia w samochodzie, połączone z odwiedzinami babć i takimi tam. Dziś na szczęście wszystko wraca na stary tor...na cały tydzień.
W kolejnym tygodniu mini wyjazd jako że podróż poślubna nam przepadła przez chorobę Eli, ale spokojnie będę w tym czasie pracował.
Trening:
Przez te 4 dni tylko raz udało nam się trenować – we wtorek, wypadło za to bardzo fajnie i o wiele intensywniej niż pierwszy trening w splicie po przerwie.
1. Pompki na poręczach 4x max
2. Wyciskanie sztangielek na ławce skośnej 4x max
3. Squeeze Press + brama 3x max
Dieta:
Tu było jako tako, nie licząc kilku szybkich posiłków i alkoholu we wtorek. Z grzechów kilka kawałków pizzy i biały chleb z tuńczykiem w oleju – takiego akurat znalazłem w domu, reszta przyzwoicie, ale nie bardzo pamiętam co tam jadłem. Z ciekawszych dań mam fotkę jednego – spaghetti z łososiem i krewetkami i cukinią – dostaliśmy od babci Eli trochę cukinii, więc trzeba było wykorzystać i przypomniało mi się takie oto właśnie danie, a że krewetki w biedronce tanie jak barszcz – w Carrefourze z kolei tani, doby łosoś to sobie pozwoliliśmy.
BTW w związku z ostatnią dyskusją o chlebie – w Lidlu bym już nie kupował, nie wiem czy zauważyliście, ale i ten prostokątny się zmienił, nie tylko kształtem, ale i zawartością pszenicy, którą czuć w smaku bardzo wyraźnie, więc pozostają niestety lokalne piekarnie i chleb po 10+ zł/kg.

Tak jak pisałem wcześniej w zasadzie tydzień z głowy – dużo spraw do załatwienia, latania, jeżdżenia, absolutny brak czasu, we wtorek goście i dośc niekontrolowane spotkanie
, w środę wypadł nam jeszcze wyjazd do Szczytna po resztę rzeczy, wczoraj powrót, na drogach mega korki w każdym mieście(na obwodnicy) także pół dnia w samochodzie, połączone z odwiedzinami babć i takimi tam. Dziś na szczęście wszystko wraca na stary tor...na cały tydzień.
W kolejnym tygodniu mini wyjazd jako że podróż poślubna nam przepadła przez chorobę Eli, ale spokojnie będę w tym czasie pracował.
Trening:
Przez te 4 dni tylko raz udało nam się trenować – we wtorek, wypadło za to bardzo fajnie i o wiele intensywniej niż pierwszy trening w splicie po przerwie.
1. Pompki na poręczach 4x max
2. Wyciskanie sztangielek na ławce skośnej 4x max
3. Squeeze Press + brama 3x max
Dieta:
Tu było jako tako, nie licząc kilku szybkich posiłków i alkoholu we wtorek. Z grzechów kilka kawałków pizzy i biały chleb z tuńczykiem w oleju – takiego akurat znalazłem w domu, reszta przyzwoicie, ale nie bardzo pamiętam co tam jadłem. Z ciekawszych dań mam fotkę jednego – spaghetti z łososiem i krewetkami i cukinią – dostaliśmy od babci Eli trochę cukinii, więc trzeba było wykorzystać i przypomniało mi się takie oto właśnie danie, a że krewetki w biedronce tanie jak barszcz – w Carrefourze z kolei tani, doby łosoś to sobie pozwoliliśmy.
BTW w związku z ostatnią dyskusją o chlebie – w Lidlu bym już nie kupował, nie wiem czy zauważyliście, ale i ten prostokątny się zmienił, nie tylko kształtem, ale i zawartością pszenicy, którą czuć w smaku bardzo wyraźnie, więc pozostają niestety lokalne piekarnie i chleb po 10+ zł/kg.

DIETETYK i TRENER ONLINE.Indywidualne konsultacje.
KONTAKT:https://healthandfitness.pl/
...
Podoba mi się Twoje podejście do treningu. Też jak mam ogólnie okres w którym nie wiem w co włożyć ręce, robię podobne rzeczy.
Ostatnio zbawiennym ćwiczeniem kiedy nie ma się czasu, a chcę się utrzymać mięcho itp okazały się u mnie muscle-upy. Oprócz nóg pracuje wszystko, choć żeby je umieć trzeba mieć zayebistą bazę siłową na poręczach i drążkach.
Ale generalnie poręcze i drążek rządzą- można szybko zrobić intensywny, ciężki trening
Ostatnio zbawiennym ćwiczeniem kiedy nie ma się czasu, a chcę się utrzymać mięcho itp okazały się u mnie muscle-upy. Oprócz nóg pracuje wszystko, choć żeby je umieć trzeba mieć zayebistą bazę siłową na poręczach i drążkach.
Ale generalnie poręcze i drążek rządzą- można szybko zrobić intensywny, ciężki trening

...
Natchniony po porannych odwiedzinach tego tematu sam wróciłem właśnie z Careffour. Widziałem takie pakowane łososie właśnie ale ceny zaczynały się od 7 zł za 100 gram (chyba że źle patrzyłem)...kupiłem łososia wędzone na ciepło ale ze stoiska gdzie mi kobietki go podały (tam gdzie mięso i wędliny się kupuje).
Za 0,22 kg dałem 10.93. Zjem może dziś cały chociaż nagromadziłem tyle mięsa w lodówce że dziś będzie trzeba się uwijać
I jak ktoś jeszcze będzie się wpieprzał w tym carefou w kolejkę, trącał mnie wózkiem, ocierał się o mnie bo MUSI zobaczyć TERAZ jak jakieś mięso wygląda....to mimo że nie kompletnie nie umiem się bić....przysięgam że....
Za 0,22 kg dałem 10.93. Zjem może dziś cały chociaż nagromadziłem tyle mięsa w lodówce że dziś będzie trzeba się uwijać
I jak ktoś jeszcze będzie się wpieprzał w tym carefou w kolejkę, trącał mnie wózkiem, ocierał się o mnie bo MUSI zobaczyć TERAZ jak jakieś mięso wygląda....to mimo że nie kompletnie nie umiem się bić....przysięgam że....

...
ten kosztuje ok 11zł.
Dremor - taka ciekawostka Muscle upy to jedno z obowiązkowych ćwiczeń do wykonania na przyjęcie do sekcji gimnastyki sportowej...dla 7-8mio latków.
na obręczach, nie drążku. 
Dremor - taka ciekawostka Muscle upy to jedno z obowiązkowych ćwiczeń do wykonania na przyjęcie do sekcji gimnastyki sportowej...dla 7-8mio latków.
na obręczach, nie drążku. 
DIETETYK i TRENER ONLINE.Indywidualne konsultacje.
KONTAKT:https://healthandfitness.pl/
...
Nie wiedziałem, no ale gimnastycy to ćwiczenia z własnym ciałem traktują jak chleb powszedni. Ale za to są mali dosyć tzn niscy
No i zawsze byłe ciekaw jak u nich stawy się trzymają w porównaniu do dwu/trójboistów
No i zawsze byłe ciekaw jak u nich stawy się trzymają w porównaniu do dwu/trójboistów

...
Miałem okazję szkolić się pod okiem naszych olimpijczyków z Londynu i nie takie niskie chłopaki, pod 180cm mieli.
DIETETYK i TRENER ONLINE.Indywidualne konsultacje.
KONTAKT:https://healthandfitness.pl/
...
16/08
Odsypianie, trening, praca to tak w skrócie. Szukając nowego serialu do oglądania sięgnęliśmy po starą, polską klasykę – Ekstradycja . Oglądałem jak byłem mały, więc nic już nie pamiętam ,a ogląda się fajnie, mimo że gra większości aktorów nie powala.
Trening:
Pominąłem zaległości, które wyszły w tym tygodniu i poleciałem zgodnie z planem, czyli dziś poszły barki, już nieco więcej serii i większy ciężar. Nie robiłem tyłu – zrobię w niedzielę z plecami.
Wyciskanie sztangielek siedząc 5x max
Unoszenie sztangielek bokiem 4x max
Podciąganie sztangi 3x max
Przed treningiem łyknąłem meso, które przywiozłem ze Szczytna, trochę poswędziało, ale trening wypadł bardzo fajnie, niestety zostało ostatnich kilka porcji – ostatnio w starym mieszkaniu Eli wyrzuciliśmy prawie całą puszkę, przez wilgoć przypominała częściowo roztopioną landrynkę, nie proch.
Dieta:
Cały dzień, zaczynając od posiłku potreningowego to samo – tortille z kurczakiem, serem i warzywami, zaraz zjem jeszcze wędzonego łososia by podbić nieco tłuszcz, którego w ciągu dnia było niewiele.

Odsypianie, trening, praca to tak w skrócie. Szukając nowego serialu do oglądania sięgnęliśmy po starą, polską klasykę – Ekstradycja . Oglądałem jak byłem mały, więc nic już nie pamiętam ,a ogląda się fajnie, mimo że gra większości aktorów nie powala.
Trening:
Pominąłem zaległości, które wyszły w tym tygodniu i poleciałem zgodnie z planem, czyli dziś poszły barki, już nieco więcej serii i większy ciężar. Nie robiłem tyłu – zrobię w niedzielę z plecami.
Wyciskanie sztangielek siedząc 5x max
Unoszenie sztangielek bokiem 4x max
Podciąganie sztangi 3x max
Przed treningiem łyknąłem meso, które przywiozłem ze Szczytna, trochę poswędziało, ale trening wypadł bardzo fajnie, niestety zostało ostatnich kilka porcji – ostatnio w starym mieszkaniu Eli wyrzuciliśmy prawie całą puszkę, przez wilgoć przypominała częściowo roztopioną landrynkę, nie proch.
Dieta:
Cały dzień, zaczynając od posiłku potreningowego to samo – tortille z kurczakiem, serem i warzywami, zaraz zjem jeszcze wędzonego łososia by podbić nieco tłuszcz, którego w ciągu dnia było niewiele.

DIETETYK i TRENER ONLINE.Indywidualne konsultacje.
KONTAKT:https://healthandfitness.pl/
...
17/08
Dzień bardzo słoneczny i upalny, więc już z samego rana pojechaliśmy na plażę, poleżeliśmy ok 3h, po powrocie posiłek i wypad do likwidowanego sklepu meblowego(-50 % na wszystko), gdzie akurat upatrzyliśmy sobie wcześniej kanapę, niestety już jej nie było, ale gdyby nie to nie znalazłbym w Bomi promocji o której pisze niżej.
Po powrocie gotowanie, praca, Ekstradycja – już 2 sezon.
Trening:
Wolne.
Dieta:
Pierwszy posiłek na szybko po plaży, wrzucony tak aby coś przekąsić, w drugim chyba moje ulubione danie – mieszanka wszystkich stron świata w połączeniu z ryżem i kurczakiem, dawno nie robiłem, więc stwierdziłem, że mogę zaszaleć.
Niestety nie kupiłem nigdzie tajskiej bazylii, więc zamiast tego poszedł szpinak – smak inny, ale też dało radę.
1, Kanapki z łososiem i serkiem wiejskim
2. Kurczak z ryżem i warzywami.
BTW jak ktoś lubi Monstery i nie panikuje o te <3g węgli na puszkę, to w Bomi są bo 3,29zł.
Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2013-08-18 09:46:37
Dzień bardzo słoneczny i upalny, więc już z samego rana pojechaliśmy na plażę, poleżeliśmy ok 3h, po powrocie posiłek i wypad do likwidowanego sklepu meblowego(-50 % na wszystko), gdzie akurat upatrzyliśmy sobie wcześniej kanapę, niestety już jej nie było, ale gdyby nie to nie znalazłbym w Bomi promocji o której pisze niżej.
Po powrocie gotowanie, praca, Ekstradycja – już 2 sezon.
Trening:
Wolne.
Dieta:
Pierwszy posiłek na szybko po plaży, wrzucony tak aby coś przekąsić, w drugim chyba moje ulubione danie – mieszanka wszystkich stron świata w połączeniu z ryżem i kurczakiem, dawno nie robiłem, więc stwierdziłem, że mogę zaszaleć.
Niestety nie kupiłem nigdzie tajskiej bazylii, więc zamiast tego poszedł szpinak – smak inny, ale też dało radę.
1, Kanapki z łososiem i serkiem wiejskim
2. Kurczak z ryżem i warzywami.
BTW jak ktoś lubi Monstery i nie panikuje o te <3g węgli na puszkę, to w Bomi są bo 3,29zł.
Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2013-08-18 09:46:37
DIETETYK i TRENER ONLINE.Indywidualne konsultacje.
KONTAKT:https://healthandfitness.pl/
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
W czym obciac kcal??
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- ...
- 87
Następny temat