Szacuny
3
Napisanych postów
192
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
11074
Cześć
Wczoraj odbyłem swój pierwszxy sparing i dostałem ostro po głowie. boksowałemm się z ziomkiem o 4 cm wyższym i jakieś 10-15 kg cięższym. Nie można tego nazwac nawet boksowaniem. Po prostu dostawałem baty bo paraliżował mnie strach. Ziomek był obyty z boksem ja dopiero zaczynam. Dostawałem raz za razem: cios w wątrobe i skończyłem leżąc Wnerwiam sie bo to duży cios dla psychiki że jestem do dupy itd. bałem sie bólu itd. Wkręcam sobie też ze może przez to chciał mi ziomek powiedzieć że się nie nadaje i po prostu dał baty żebym się zniechęcił. Teraz boję się na następny trening iść żeby nie było powtórki z ostatniej akcji. Odpowiedcie jak sobie radzić z czymś takim.
Szacuny
0
Napisanych postów
17
Wiek
27 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
151
strach jest w twojej glowie.To ty sobie wyobrazasz sobie ze zaraz po sparingu znajdzesz sie na OIOM to nie prawda.Ja mam 15 lat i niedawno mialem swoj pierwszy sparing z 16 latkiem ktory trenowal rok byl dobrze zbodowany i wgl.Oczywiscie ze czulem strach ale nie dalem mu tego po sobie poznac.No i wygralem z nim.Ty dasz rade kazdemu tylko musisz uwierzyc w to no i w siebie.by wygrac z kims musisz najpierw wygrac sam ze soba:)pozdrawiam bokser98
Szacuny
11
Napisanych postów
1359
Wiek
29 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
21882
Nie przejmuj się tym i tyle. Zazwyczaj jak się puści świerzaka na sparingi to tak jest.. dostanie łomot i go już na treningach nie widać. Musisz trenować aż w końcu swój strach przezwyciężysz. Ja nigdy takich problemów nie miałem więc ciężko mi powiedzieć. W tematach podwieszonych masz dużo o psychice podczas walki.. poczytaj sobie :) Najlepiej jeśli zaczyna się od sparingów zadaniowych ( walka na jedną reke na 30% itp) wtedy człowiek uczy się poprzez zabawę i przyswaja się do dostawania ciosów na głowe a jak dostanie sie porzadny oklep na 1 sparingu i ma sie zle nastawienie to tak jest jak sam widzisz.Zawsze mozesz schowac glowe i siedziec w cieplym domku.. wybor nalezy do ciebie :)
Szacuny
5
Napisanych postów
326
Wiek
44 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
2766
Po pierwsze to sie nie poddawaj. Po drugie to nie boj sie atakowac pomimo tego ze przeciwnik jest bardziej doswiadczony. Pamietaj ze im czesciej bedziesz probowal atakowac tym rzadziej bedziesz dostawal. Takie jest moje podejscie I tyle odemnie. Pozdrawiam.
Szacuny
141
Napisanych postów
1829
Wiek
37 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
27695
Dokładnie. Na początku trza się przyzwyczaić (do obicia m.in.) i przezwyciężyć strach, ludzie różnie reagują. Jedni się odwracają inni zamykają oczy od razu itp. Wszystko przyjdzie z doświadczeniem. Już przynajmniej wiesz jak boli cios na wątrobę Ważne, żebyś się też nie podpalał i nie rzucał z łapami bez sensu, bo kontra może być bolesna Trenuj, trenuj.
Szacuny
0
Napisanych postów
198
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
2291
Tak jak ktoś wyżej napisał '' morda nie szklanka '' , lepiej dostać na treningu i się czegoś nauczyć niż jakby mieli cie na ulicy przekopać.Chyba każdy przed pierwszym sparingiem czuł strach lub zdenerwowanie ważne żeby to się zamieniło w wk***ienie i chęć zniszczenia przeciwnika(mi to np pomaga) tylko pamiętaj że to twój kolega z sekcji ; )