Sprawa jest taka ze wakacje bede miał prace 7 dni w tygodniu(fakt wakacje będą lipne, ale myśle ambitnie i zrobić konkret mase do marca-kawwietnia, a ten okres wakacyjny byłby przygotowawczy przed bombą) przy zywnosci w poważnej firmie, nazwy nie bee wymieniał, i melanżować nie bedzie opcji bo musi być 0,00 alkholu(sprawdzane przed wejsciem) zanim wejde na obiekt.{chociaż mam wtyki w ochronie więc różnie może być} i planuje odpalić jakiegoś stacka. Praca jest 8 godzin, z dojazdem wyjdzie 9 Lecz żeby nie było słodko to nie można wnosić żadnej żywności i jestem zdany na kiełbaski z zakładu lecz wyczaiłbym coś wartościowego i może przemyciłbym jakiegoś gainera i jakies orzechy lub migday ale to sie okaże
Siłke mam w domu, rozchodzi mi się o robienie masy w takie miesiące, bo słyszałem że gorzej wchodzi, choć w miesiące zimne i tak mi dobrze nie wchodzi(niestety ekto) Co do braku apetytu to wcisne w siebie wszystko jak mam dobrą motywacje{a takową mam}, co do
treningów to jakoś ujdzie bo dobrze działają na mnie krótkie ciężkie treningi choć planuje na wakacje dać HST, dla odmiany.
Kręciłem ostatnio mase, dieta ok, trening też , dawka ww życiowa i nie ruszyłem nawet o milimetr
Co do pracy: mam mieć średnio zaawansowaną robotę w chłodni(coś tam na minusie) i nie wiem czy w ogóle coś działać w kierunku masy czy czekać do września, już sam k***a

nie wiem.
Zmieniony przez - tomekm2012 w dniu 2013-06-13 22:32:07