załóżmy, że dochodzi do walki Johnson vs. Błachowicz.. jeśli wygra Rumble to bez żadnej niespodzianki i może przy okazji w końcu wróci do UFC o ile wagę zrobi (bo taki był warunek, że Rumble jeśli chce powrotu to musi wagę ileś tam razy z rzędu zrobić no, ale teraz to nie problem, bo nie walczy w WW tylko w LHW

) btw jak tam można zbić prawie 30kg
a jeśli wygrałby Janek (no tylko pytanie jak, bo jakaś dyskwalifikacja/kontuzja Rumble mu "chwały" nie da), ale np trafi jakiegoś laki pancza i wygra to UFC od razu go bierze..
ale nie ma takiej opcji: 1. Do tej walki nie dojdzie, bo to może być nie tylko przegrana, ale rzeźnia i jednostronna walka/ciężkie
KO dla Janka 2. Janek ni ch**a tego nie wygra nie widzę go wgl jeszcze po tych kontuzjach, Rumble to dzik, odwodniony, wyczerpany a tak Belforta obił aż cardio siadło..
Teraz Rumble w Blackzilians ma taki team, że masakra i jego powrót do UFC jest tylko kwestią czasu.. Janka bym zobaczył w UFC, ale pewnie by szybko poległ..