Szacuny
0
Napisanych postów
187
Wiek
33 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
29716
TheBill777 życzę sukcesów. Antos, czy mógłbyś napisać coś więcej o mleku? Też jestem zainteresowany działaniem mleka, w sposób jaki opisałeś, na organizm człowieka.
Szacuny
0
Napisanych postów
456
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
11424
Trening
Klatka:
Wyciskanie na skosie dodatnim 30st hantlami 5x10pow [20-22-25-27-27 kg]
Wyciskanie gilotynowe na skosie dodatnim 30st sztangą 3x12 [50-55-60]
Rozpiętki leżąc na skosie ujemnym (mały skos ujemny) 3x20pow [10kg]
Butterfly 4x15pow [40 kg]
brzuch 3 serie na drazku
aero 20 minut.
Filmy: Wrzucam tam gdzie byly ostanio bledy.. Tj:
-Wyciskanie hantli: skorygowalem ruch sztangielek by nie "spotykaly" sie w koncowej fazie.
-Rozpietki : Poprawilem to by nie suplinowac hantelkami.
-Butterfly : poprawilem kontakt maszyna-ciało tylko na wysokosci lopatek, zlączyłem nogi.
Wiosłowanie sztangą w pochyleniu tułowia podchwytem 4x12pow [40-50-55-60]
Martwy ciąg 5x8pow [60-70-80-85-90]
Wiosłowanie półsztangą 4x12pow [40-50-60-65]
Aero 10 minut.
Jezeli chodzi o podciaganie, starlem sie jak moglem ale tez opor chyba jezeli chodzi o technike ,która chciales, nie wiem czy lepiej to wyglda czy nie, plecy czuje, jezeli to jeszcze nie to chyba wejde na maszyne,albo nie wiem.
Wioslo- ostatnio problem z "łbem" spuszczonym na dół,reszta bez zmian.
Martwy- zbieram z ziemi, + lapie nachwytem jak kazałes reszta bez zmian.
Wioslo- stoje blizej talerzy, bardziej sie wyprostowalem ciagne do biodra,u gory sciagam lopatki. nie wiem czy tak to ma wygladac -czy jeszcze inaczej.
Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
drążek wygląda ok, ale nie celuj tym łbem nad drążek za wszelką cenę, podciągaj się do linii oczu/nosa i to wystarczy w zupełności. Wiosło podchwytem - łapiesz lekkiego garba, nie musisz wypuszczać ramion aż tak do przodu, sztanga niech będzie raczej cały czas blisko ciała Martwy - ok, tylko od razu wjeżdżaj na udo jak sztanga minie kolana i więcej ciężaru - nie bój się Półsztanga - ok, więcej ciężaru i lekko przytrzymaj w szczytowym napięciu