Przywołany do porządku przez Flex1976'a (dzięki) zakładam wątek szczegółowy.
Od kolegi słyszałem, że dobrze jest zakończyć podnoszenie sztangielek ściągnięciem łopatek do przodu. Trener od razu powiedział, żebym tak nie robił. Kto ma rację i dlaczego?
Na mój chłopski rozum to może mieć sens, bo wypchnięcie łopatek zmniejsza odległość między główkami kości ramienia, więc zwiększa zakres ruchu przez dodatkowe skrócenie m. piersiowych. Co prawda wtedy ćwiczenie działa również na m. zębaty przedni (serratus anterior), ale to chyba nie problem?
Ten sam kolega twierdzi, że skos dolny dobrze modeluje podcięcie pod mięśniem, tak, żeby nie powstawał "cycek". Trener mówi, że to bez znaczenia. Pytanie jw.
Znowu na chłopski rozum: skos dolny bardziej angażuje część brzuszną m. piersiowego (pars abdominalis). Pytanie pomocnicze jak duży powinien być skos ławki, żeby to miało znaczenie.
T.
Od kolegi słyszałem, że dobrze jest zakończyć podnoszenie sztangielek ściągnięciem łopatek do przodu. Trener od razu powiedział, żebym tak nie robił. Kto ma rację i dlaczego?
Na mój chłopski rozum to może mieć sens, bo wypchnięcie łopatek zmniejsza odległość między główkami kości ramienia, więc zwiększa zakres ruchu przez dodatkowe skrócenie m. piersiowych. Co prawda wtedy ćwiczenie działa również na m. zębaty przedni (serratus anterior), ale to chyba nie problem?
Ten sam kolega twierdzi, że skos dolny dobrze modeluje podcięcie pod mięśniem, tak, żeby nie powstawał "cycek". Trener mówi, że to bez znaczenia. Pytanie jw.
Znowu na chłopski rozum: skos dolny bardziej angażuje część brzuszną m. piersiowego (pars abdominalis). Pytanie pomocnicze jak duży powinien być skos ławki, żeby to miało znaczenie.
T.
Krzysztof Piekarz