Boguś ,
bkjd40 napisał :
Gratulacje dla bogus1959, ja chodzę na siłkę ponad rok i nie miałem jeszcze odwagi podejść do drążka.
Absolutnie przyłączam się do gratulacji. Brawo Boguś - wielki szacun dla Ciebie.
Zdecydowałem się napisać ten post pod wpływem
pierdół które popisał powyżej niejaki
hellokity;
od pewnego czasu sam ciężko walczę właśnie z drążkiem
w szerokim nachwycie ;
gdy zacząłem ponad rok temu chodzić na siłownię zafascynowany byłem dwoma niepozornymi koleżkami w moim wieku , którzy przychodzili na siłownię tylko po to aby porobić dipsy na poręczach i
podciągania na drążku szerokim nachwytem. Świetnie im zawsze szło - robili 30 - 40 podciągnięć w serii z wielką swobodą i płynnością ruchów. Czasami podwieszali sobie krążek 10 , 15 kg i z takim obciążeniem robili po 20 - 25 podciągnięć w serii. Widząć z jaką swobodą wykonują to ćwiczenie odnosiłem wrażenie , że jest to dość łatwa zabawa. Do czasu .... ,gdy po paru miesiącach sam nie spróbowałem ....
TRZY kulawe podciągnięcia - to wszystko na co było mnie stać.
Za punkt honoru postawiłem sobie wówczas, a było to 3 miesiące temu , że dojdę kiedyś do 20 powtórzeń w serii. Obecnie , ćwicząc systematycznie to ćwiczenie ( zawsze na początku każdego treningu jako "przedtreningowe" ) wykonuję 14 powtórzeń , raczej kiepskich jakościowo.
Na "mojej siłowni" ,która jest siłownią o sporym przemiale ludzi , na palcach dwóch rąk mogę policzyć ludków którzy regularnie robią podciągania w szerokim nachwycie , a na palcach jednej ręki tych którzy robią więcej niż 10 powt. w serii.
Jak się okazuje - TO NIE TAKIE PROSTE jakby się na pierwszy rzut oka wydawać mogło. Nie ma szans aby ktokolwiek , nawet dość dobrze wysportowany , " z marszu" wykonał więcej niż 10-12 prawidłowych powtórzeń !. Najlepszym przykładem niech będzie mój 20-to letni ,nieźle ogólnie wysportowany syn ,trenujący od trzech lat systematycznie
sporty walki ; siłownia nie jest mu obca , a ostatnio zrobił "tylko" 12 podciągnięć w szerokim nachwycie.... choć na ławce poziomej wyciska swobodnie ponad 100 kg ( a ja tylko 90 - a wagę obecnie mamy zbliżoną )
Po czasie dowiedziałem się od właściciela siłowni , że wspomniani wcześniej , tak świetnie wyćwiczeni dwaj goście - to duet akrobatów z jakiegoś cyrku . Mieli 2 miesiące przerwy w występach spowodowane kontuzją biodra jednego z nich , ćwiczyli luźno aby nie wyjść z formy........
Archibald 68
Zmieniony przez - archibald 68 w dniu 2012-06-25 13:15:47