Witam Wszystkich.
Nie wiem czy dobrze trafiłam, jeśli nie to z góry przepraszam. Trochę głupio mi pisać bo dzieli nas pewnie spora różnica wieku jednak sama już nie wiem co robić a wy młodzież stojąca w tym temacie na pewno macie już jakieś doświadczenie. 50 lat temu nie było siłowni, internetu nikt specjalnie nie przejmował się swoim wyglądem, wiadomo inne czas czy to lepiej/gorzej ciężko oceniać ale nie oto tu chodzi. Od 10 lat samotnie wychowuje syna który za niedługo będzie kończył 18 lat. Do 16 roku życiu syn miał sporą nadwagę co po części jest też moją winą, wtedy zapisał się na siłownie i zrzucił ponad 30 kg, stosował dietę i chodził 3 razy w tygodniu. Spodobało mu się i był naprawdę zadowolony niestety do czasu, kiedy rozbolał go kręgosłup, poszliśmy do lekarza który stwierdził że siłownia jest nie wskazana, tą samą tezę potwierdziło jeszcze paru lekarzy. Syna zapisałam na zabiegi i rehabilitację, chodził na basen. Początkowo było wszystko ok bóle minęły a syn okazał się niezłym pływakiem i kiedy w jego głowie już były zbliżające się miejskie zawody po jednym z treningów wrócił z bólem barku, narzekał też na ból w okolicach łopatki i taki jakby przykurcz mięśni. Niestety okazało się że ma coś nie tak ze stawem, coś spowodowane przez zmiany w odcinku szyjnym i jedynie może pływać na plecach. Syn strasznie się po tej diagnozie załamał, byłam z nim nawet u psychologa zresztą dalej chodzi ale mimo to jest strasznie przybity bardzo chciał zmienić swoją sylwetkę rozbudować klatkę, ręce. Nie wiem już jak mu pomóc, sytuacja naprawdę nie wygląda ciekawie, popadł w jakąś depresję, nic go nie cieszy. I tutaj pytanie do was co mogę mu zaproponować w zamian ? Syn dużo gra w piłkę ale jak mówi od bieganie klatki nie rozbuduje, ja sama nie wiem nie znam się na tym. Wiem że ostatnio robił jakieś treningi z obciążeniem własnego ciało ale również nie zdało egzaminu. Proszę o pomoc czy jest jakaś możliwość szansa abym mogła mu pomóc i coś zaproponować ?
Nie wiem czy dobrze trafiłam, jeśli nie to z góry przepraszam. Trochę głupio mi pisać bo dzieli nas pewnie spora różnica wieku jednak sama już nie wiem co robić a wy młodzież stojąca w tym temacie na pewno macie już jakieś doświadczenie. 50 lat temu nie było siłowni, internetu nikt specjalnie nie przejmował się swoim wyglądem, wiadomo inne czas czy to lepiej/gorzej ciężko oceniać ale nie oto tu chodzi. Od 10 lat samotnie wychowuje syna który za niedługo będzie kończył 18 lat. Do 16 roku życiu syn miał sporą nadwagę co po części jest też moją winą, wtedy zapisał się na siłownie i zrzucił ponad 30 kg, stosował dietę i chodził 3 razy w tygodniu. Spodobało mu się i był naprawdę zadowolony niestety do czasu, kiedy rozbolał go kręgosłup, poszliśmy do lekarza który stwierdził że siłownia jest nie wskazana, tą samą tezę potwierdziło jeszcze paru lekarzy. Syna zapisałam na zabiegi i rehabilitację, chodził na basen. Początkowo było wszystko ok bóle minęły a syn okazał się niezłym pływakiem i kiedy w jego głowie już były zbliżające się miejskie zawody po jednym z treningów wrócił z bólem barku, narzekał też na ból w okolicach łopatki i taki jakby przykurcz mięśni. Niestety okazało się że ma coś nie tak ze stawem, coś spowodowane przez zmiany w odcinku szyjnym i jedynie może pływać na plecach. Syn strasznie się po tej diagnozie załamał, byłam z nim nawet u psychologa zresztą dalej chodzi ale mimo to jest strasznie przybity bardzo chciał zmienić swoją sylwetkę rozbudować klatkę, ręce. Nie wiem już jak mu pomóc, sytuacja naprawdę nie wygląda ciekawie, popadł w jakąś depresję, nic go nie cieszy. I tutaj pytanie do was co mogę mu zaproponować w zamian ? Syn dużo gra w piłkę ale jak mówi od bieganie klatki nie rozbuduje, ja sama nie wiem nie znam się na tym. Wiem że ostatnio robił jakieś treningi z obciążeniem własnego ciało ale również nie zdało egzaminu. Proszę o pomoc czy jest jakaś możliwość szansa abym mogła mu pomóc i coś zaproponować ?
Krzysztof Piekarz