nie cieszę się zbytnio ze spadków w obwodach, bo w tym tygodniu z dietą było różnie, zwłaszcza na początku.
Jutro bez treningu, jadę pracować
Mam nadzieję, że któraś z naszych szefowych mnie odwiedzi i napisze, czy dobrze robię, bo nie chciałabym powielać ewentualnych błędów.
A no i nie patrzcie na datę początkowych wymiarów, po prostu wpisywałam to 20.04, a na prawdę są dokładnie z przed tygodnia, czyli 15.04
Zmieniony przez - artistka w dniu 2012-04-23 00:10:17
http://www.sfd.pl/artistka/_Kolejna_do_REDUKCJI_potrzebuje_dopingu-t854229.html
'Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w słowa.'


w ten sposób, to ja u siebie progresu na siłowni nie zobaczę... ale coś za coś. Odrobię po jutrze mam nadzieję. Przyszły tydzień hardcorowy mnie czeka, 7 dni bez treningu i praca po 12-13 godzin. Du_pa zbita...
Cieszę się, że chociaż tą dietę trzymam i będę trzymać NA PEWNO. Lepiej się po niej czuję. Mam energię do pracy. A tak w ogóle to ostatnio mi się wydaje, że całe dnie mi mijają na jedzeniu, że tylko jem, albo przygotowuje sobie żarcie