Pojawienie się na rynku suplementów bazujących na kreatynie sprawiło, że efektywność treningowa sportowców znacznie wzrosła, jak i możliwości przyrostów tkanki mięśniowej czy też przyrostów siły uległy znacznej poprawie. Nie ulega wątpliwości, że jest to suplement, który wprowadził rewolucję na rynku, jak i otworzył szereg możliwości, które przyczyniły się do poprawy wyników sportowych.

Wraz z kreatyną pojawiło się jednak sporo innych produktów, które miały za zadanie wspomóc transport kreatyny w organizmie. Obiegowa opinia głosi, że wykorzystanie kreatyny bez dodatku transporterów sprawia, że tylko niewielki jej procent zostanie wykorzystany przez nasz organizm, a większość zostanie przekształcona do nieaktywnej kreatyniny. Co więcej, transportery kreatyny miały za zadanie wspomóc efekt jej magazynowania w tkance mięśniowej w postaci fosforanu kreatyny.

 

Do grupy związków, które wymieniane są jako transportery kreatyny głównie zaliczono:

  • taurynę
  • kwas ALA
  • d-rybozę
  • d-pinitol
  • dekstrozę 

Czy faktycznie potrzebne są dodatki do kreatyny, aby jej wykorzystanie przez nasz organizm było efektywniejsze?

Otóż za transport do komórki mięśniowej, zarówno składników odżywczych, jak i kreatyny, odpowiada insulina. Jest to silny hormon o działaniu anabolicznym, jak i antykatabolicznym, który wytwarzany jest przez komórki beta trzustki. W przypadku gdy w naszym ciele pojawi się cukier, glukoza, organizm reaguje wydzielaniem insuliny poprzez stymulowanie trzustki do jej wyrzutu. 

Myśląc więc logicznie, stymulację najsilniejszego transportera insuliny osiągnąć można poprzez spożycie cukru, więc zasadne jest, aby dodać cukier do porcji kreatyny, co powinno przełożyć się na jej efektywniejsze wykorzystanie przez organizm. Czy faktycznie tak jest? Niestety nie. W badaniach naukowych, które polegały na spożywaniu kreatyny wraz z glukozą, okazało się, że zabieg ten nie poprawia znacznie efektywności działania kreatyny, a jej transport po kilku tego typu zabiegach pozostawał bez większej poprawy. Co więcej, wykorzystanie większych ilości cukru w diecie nie tylko nie sprzyja zdrowiu, ale i sylwetce. 

Alternatywą dla wykorzystania cukru, typu glukoza czy dextroza, miały być mimikry insuliny, których działanie polega na stymulowaniu sekrecji tego hormonu. Jednak, jak okazało się, suplementy te, pomimo że wykazywały działanie synergistyczne do działania kreatyny, nie wykazywały znacznych zmian w kontekście sekrecji insuliny, jak i poprawie transportu kreatyny. Jedynie wykazywały one aktywność hormonalną w badaniach z udziałem zwierząt. Doniesienia naukowe niestety nie zostały potwierdzone w przypadku człowieka, co skutecznie sprawiło, że produkty te zaczęto wykorzystywać w innym celu. 

Co ciekawe, organizm człowieka wykorzystuje spożytą kreatynę w postaci suplementu w około 93%, co sprawia, że suplementacja sama w sobie jest wysoce efektywna. Czy więc dostarczenie 10g kreatyny, gdzie około 9g zostaje wykorzystane przez organizm wymaga poprawy? Jeżeli zależy Wam nadal na tym, aby skutecznie podnieść wykorzystanie kreatyny przez organizm, istnieje ku temu prosta sposobność. Suplement należy przyjąć wraz z posiłkiem przedtreningowym, jak i potreningowym, co sprawi, że wyrzut insuliny osiągnięty poprzez spożycie posiłku z powodzeniem zwiększy wchłanianie kreatyny. 

Podsumowanie

Suplementacja kreatyną nadal należy do najbardziej efektywnej metody wsparcia organizmu osoby trenującej. Jej biodostępność jest wysoka, jej wykorzystanie przez organizm człowieka nie sprawia problemów i nie wymaga specjalnych “podkładów” w postaci suplementów, które miałyby za zadanie podnieść jej poziom absorpcji. Korzystając z mimikerów insuliny możemy natomiast wspomóc okresy ładowania węglowodanami, co przyczyni się do większej syntezy glikogenu.