W czwartek po powrocie z ferii zrobiłem pierwszy trening, od razu ogolnie zrobiłem cała góre-jak to rozruch po powrocie,w piatek miałem tragiczna wiadomość i do dzis cięzko Mi sie zebrać-bo straciłem frenda i partnera treningowego,nie ważne i nie chce tu nic wiecej pisać.Ale na przekór wszystkiemu po ciężkim weekendzie zebralem sie do kupy i wczoraj odwaliłem najmocniejszy trening nóg jaki ostatnio dało Mi się zrobić(niestety juz tylko w tle słyszałem doping jak zawsze kolegi) i musiałem jak wcześniej trenowac ostro.
Wczoraj nogi:
Dwugłowy
-uginania podudzi leżąc na brzuchu 5 x 20,15,12,10,8
-uginania stojąc jednonóż 4 x 20,15,12,10
-wykroki chodzone(z sztangielkami 35kg) 3 x 20
Czworogłowe
-Wyprost siedząc 5 x 20,15,12,10,8(skonczyłem na 60kg na jedna nogę)
-
Wypychanie na suwnicy jednonóż 4 x 10
-Przysiady z sztanga stojac wąsko stopami 4 x12,10,10,8
TRENING BEZ SCIEMY NA MAKSA jak zawsze Adriano!