Szacuny
0
Napisanych postów
16
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
138
Witam. Mam ok. 180 wzrostu i ważę niewiele ponad 55 kg. Technikę w parterze mam całkiem dobrą, lecz mam niesamowite problemy z masywniejszymi i silniejszymi przeciwnikami. Gdy bawimy się ze znajomymi, którzy nie mają bladego pojęcia o parterze to daję radę pod warunkiem, że nie ważą więcej niż ~80kg. Stąd pytanie. Czy mam prawo ważąc 55 kg mięć cholerne problemy z cięższymi zawodnikami? Chodzi mi głównie o sytuacje, gdy cudem dojdą do dosiadu oraz gdy chodzi o poddanie np. americana, balacha. Mam uczucie, że są zbyt silni, by dać się złapać na taką technikę.
Pozdrawiam i liczę na waszą odpowiedź.
Szacuny
31
Napisanych postów
587
Wiek
37 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
10331
Nightvol
Mam ok. 180 wzrostu i ważę niewiele ponad 55 kg.
a byłeś z tym u lekarza?
Nie masz się co dziwić, że przy takiej niedowadze jesteś słabszy fizycznie od cięższych kolegów. Oni po prostu mają mięśnie, więc mogą twoje techniki zniwelować siłą, nie pozwolić do ich wykonania.
Jednym słowem:
Nightvol
Czy mam prawo ważąc 55 kg mięć cholerne problemy z cięższymi zawodnikami?
Szacuny
0
Napisanych postów
16
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
138
Nie ma potrzeby :P. Takie geny. Mój tatuś w moim wieku też miał podobną masę. Są znane przypadki grapplerów ze strasznie niską masą, którzy niszczyli wszystkich xd?
Szacuny
31
Napisanych postów
587
Wiek
37 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
10331
Nie mogę sobie tego w ogóle wyobrazić... I w sumie to chyba nawet bym nie chciał.
Ale fakt, z jakieś 15kg to by ci się przydało (conajmniej), jakbyś tyle nabrał to wtedy dopiero można by mówić że jesteś chudy Z ciekawości zapytam: jakie masz bmi?
A i uważałbym na twoim miejscu z takimi sparringami z cięższymi od ciebie. Jeszcze ci żebro trzaśnie albo coś i będzie niefajnie...
Zmieniony przez - juhas514 w dniu 2011-12-31 02:52:23
Szacuny
119
Napisanych postów
28242
Wiek
37 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
125433
To jest normalne, że przy takiej różnicy wagi masz problemy z cięższymi od siebie. Ja też ważę 55kg Jedyne, co Ci pozostaje, to unikać sytuacji, w których możesz wpaść w dosiad, kesa-gatame. W reszcie pozycji powinieneś sobie jakoś radzić.
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
po co lekarz, po co masowanie? nie straszcie go. chłopak napisał w profilu "uczeń" tzn prawdopodobnie jest w wieku w którym wielu ludzi gwałtownie przyrasta wzdłuż, a dopiero potem masa się stabilizuje na jakim takim poziomie. ile masz lat, Nightvol, i czy zawsze miałeś taką niedowagę?
Szacuny
0
Napisanych postów
16
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
138
Mam 17 lat. Odżywiam się normalnie itd. Po prostu nie tyję... Tak. Zawsze tyle ważyłem. Teraz coś niby lekko w górę leci po kg, dwa, ale waha się między 55-57 nie więcej.
@juhas
Nie no o kości się nie martwię, bo są w porządku. Po prostu brakuje mi tych 15-20 kg xd Co poradzić...
@Saida
Taa. W każdej poza dosiadem daję sobie radę. Jednak najgorzej, jak chodzi o poddanie takimi technikami jak np. kimurka, czy americana, gdzie po prostu niszczą mnie siłą xd
Zmieniony przez - Nightvol w dniu 2011-12-31 17:38:16
Szacuny
0
Napisanych postów
10
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3473
Tak jak inni piszą. Na siłownie to raz, a dwa - jeść więcej. Tylko nie mów, że teraz jesz dużo, bo tu nie chodzi o to, żebyś mnie przekonywał. Jak jesz jeden obiad - to zacznij jeść trzy.