Rano trening na czczo, bieg. Dzień ogólnie cały na nogach, jeden posiłek w restauracji ale sałatka z łososiem wędzonym polana oliwą i
polędwiczki z kurczaka panierowane jedynie w płatkach kukurydzianych można nawet za czita nie liczyć.
Dziś zamiast nudnych zdjęć placków i gulaszów mała fotorelacja z mojej trasy którą biegam.
trening
1. owsiane 50g, 3 jaja, jogurt naturalny 80g, pół brzoskwini, Whey Protein Concentrate 40g
2. łosoś wędzony, piersi z kurczaka, oliwa
3. pierś z kurczaka / szynka wieprzowa 150g
4. pierś z kurczaka / szynka wieprzowa 150g
5. twaróg 130g, orzechy laskowe 40g
Machine man burner: 2kaps na czczo i 2kaps 2h w ciągu dnia
BCAA: 10g przed treningiem
Whey Protein Concentrate: 40g po treningu
ZMA: 3kaps. przed snem
Odczucia po spalaczu:
Potliwość duża.
Bieg 50 min.
Wybiegam z bloków i sunę ostatnią ulicą na osiedlu
Dalej dobiegam do takiej już prawie że to wiejskiej drogi, jest ograniczenie do 40 więc tu się jeszcze nie rozpędzam, że o interwałach to nawet nie ma mowy.
Standardowo jakiś kundel musi się napatoczyć, jak jest mały i z „panem” to jakoś ujdzie. Tym razem był sam i albo on albo ja, wygrał on.
Przez płot na cmentarz się nie dało bo bym dresy rozpruł więc cofka do furtki i dale przez cmentarz łukiem.
[
Powrót na właściwą drogę i już w polę do tego gospodarstwa co je tam widać
Dalej jeszcze bardzie w pole do kortów co je widać w lewej części zdjęcia a docelowo do szpitala co go widać z prawej części zdjęcia.
Za kortami już asfaltem do szpitala.
Skwer za szpitalem
Dalej rowerówką przy głównym tranzycie miasta, przelot Poznań -> Bydgoszcz, Toruń.
I tu już powrót na osiedle, jeszcze przez boisko szkolne, jak zabraknie do założonego czasu to kilka kółek na bieżni a jak mam ochotę to kilka podciągnięć lub pompek na poręczach.
Rower wczoraj uruchomiłem więc sprawdzę jaki do dystans jest niedługo.
Zmieniony przez - grrubas w dniu 2011-07-31 10:09:35