Witam wszystkich
ostatnio siostra dała mi trochę do myślenia mówiąc mi żebym nie pił kawy przed treningiem bo to tylko źle mi zrobi... ( jest lekarzem więc chcąc nie chcąc trochę się na anatomii zna).
Twierdzi że kawa a w zasadzie kofeina w niej zawarta podniesie mi ciśnienie co spowoduje zwężenie naczyń krwionośnych co spowoduje gorszy transport krwi co za tym idzie gorszy transport tlenu i substancji odżywczych do mięśni, czyli mniejszy będzie tzw. efekt pompy. W sumie to trochę racji w tym jest, ale czy to rozumowanie jest dobre?
Podsumowując, kawa przed treningiem->zwężenie nacz. krwionośnych->pogorszenie się transportu w/w rzeczy->gorsza pompa, i tak się zastanawiam czy to rozumowanie jest słuszne, co o tym myślicie?
P.S. przeczytałem już sporo artów dot. kawy i są bardzo skrajne opinie, albo jest wychwalana, albo traktowana jak trucizna i już mam mentlik w głowie od tego wszystkiego
Staram się jak najmniej pić kawy, sięgam do niej w zasadzie tylko jak jestem zmęczony/śpiący przed treningiem, żeby się trochę pobudzić.
Czekam na opinie...
ostatnio siostra dała mi trochę do myślenia mówiąc mi żebym nie pił kawy przed treningiem bo to tylko źle mi zrobi... ( jest lekarzem więc chcąc nie chcąc trochę się na anatomii zna).
Twierdzi że kawa a w zasadzie kofeina w niej zawarta podniesie mi ciśnienie co spowoduje zwężenie naczyń krwionośnych co spowoduje gorszy transport krwi co za tym idzie gorszy transport tlenu i substancji odżywczych do mięśni, czyli mniejszy będzie tzw. efekt pompy. W sumie to trochę racji w tym jest, ale czy to rozumowanie jest dobre?
Podsumowując, kawa przed treningiem->zwężenie nacz. krwionośnych->pogorszenie się transportu w/w rzeczy->gorsza pompa, i tak się zastanawiam czy to rozumowanie jest słuszne, co o tym myślicie?
P.S. przeczytałem już sporo artów dot. kawy i są bardzo skrajne opinie, albo jest wychwalana, albo traktowana jak trucizna i już mam mentlik w głowie od tego wszystkiego
Staram się jak najmniej pić kawy, sięgam do niej w zasadzie tylko jak jestem zmęczony/śpiący przed treningiem, żeby się trochę pobudzić.
Czekam na opinie...

Twoje wymówki są śmieszne.
Krzysztof Piekarz
