Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
673
elo mam problem co kazdy trening leci mi krew z nosa dostane kilka prostych i potok krwi potem zna ktos jakis sposob (oprocz wycinania crzastki) zeby mi tak nie leciała ?
Szacuny
2
Napisanych postów
130
Wiek
40 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
1637
stosuj uniki heheheeh. ale ta krew to ci leci po uderzeniach na ten nos czy poprostu sama z siebie, poprzez wysilek??bo jak to drugie to moze zmierz sobie cisnienie
Szacuny
6
Napisanych postów
702
Wiek
30 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
9567
po rozmawiaj z trenerem o tym i cos ustalcie, a potem idź do lekarza ale sportowego i dobrego, bo jak pójdziesz do rodzinnego to Ci powie, że jak przestaniesz trenować to krwawienie ustapi, mój kumpel w klubie też ma ten problem i bedzie wypalał
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Człowieku po pierwszo gardaa....po drugie ręce po ciosie wracają szybko....po trzecie zasłaniaj się barkami...a po czwarte kurfa nie wiesz co to balans głowa i tułowiem???
Nie wiem jak wy ,ale ja rzadko kiedy dostaje w twarz ,co najwyżej jak idą dwie akcje na jedno tempo ,to czasami idzie dostać w buźkę
Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
673
dobra nie mądruj się tak, co nie dostajesz żadnych ciosów na sparingach. pisze to bo nieraz jak raz dostane nawet to juz mi leci nie pytałem sie o uniki tylko o nos
Szacuny
2
Napisanych postów
220
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
4821
arczi nie przesadzaj, może ty jesteś "Nietykalny" na treningach, ale nie każdy tak ma. Może walczył z gosciem 20 cm wyższym i nadział się raz czy dwa na jego proste? Poza tym pewnie ma tak jak ja kiedys miałem - po mocnym uszkodzeniu wystarczyło smarknąć mocniej i już krwotok gotowy. Nieraz w czasie graplingu jak docisnąłem lekko nos np. do barku czy coś podobnego, to od razu wszędzie pełno juchy. Albo wystarczy że po prostu było duszno i gorąco np w autobusie - wtedy też nagle po prostu zaczynała lecieć. Ja osobiście nic z tym nie zrobiłem, samo przeszło po ok. pół roku. Ale też mi proponowali inni np. wypalenie czy np. smarowanie jakąś tam maścią tranową czy coś w tym stylu, już nie pamiętam. Jak to trwa długo to musisz coś zrobić.
I nie dłub w nosie... :P