tak naprawde jest to twierdzenie falszywe.
a powstalo w wyniku powierzchownej interpretacji sposobu przygotowania sie wspolczesnych (cos ok lat80')kulturystow do zawodow.
poprzednio sie rzezbiono zwiekszona objetoscia treningu silowego i dieta.
tak naprawde to czysta matematyka-bilans dostzrczonych kalorii i spalonych kalorii-nie ma specjalnie znaczenia jak to zrobimy-czy przekopujac ogrodek,chodzac po miescie czy trenujac na silowni.
masa ciala spady tylko wtedy,gdy bilans energetyczny jest
ujemny.
na moim przykladzie:
luty 2011: ilosc kcal-jedzenie 2500/dzien
trening silowy :12000 kcal/miesiac
aeroby(steper,marsze)-12000 kcal/miesiac-tzn ok 129 km/miesiac
waga na poczatku lutego:110,2 kg
waga na koncu lutego:109,9 kg
jak widac efekty wagowe wlasciwie zadne-a wystarczylo obciac 500 kcal i spadek wagi bylby ok 3-4 kg i to bez aerobow)
korzystam z programu cardio trainer-wszystko dokladnie oblicza wg masy ciala,predkosci,czestotliwosci i czasu(ma gps i czujniki akceleracji)
godzina plywania zuzywa tyle kalorii co godzina jezdzenia na rowerze-ale liczy sie rzeczywisty wysilek-mozna plywac(taplac sie godzine w wodzie przeplywajac 5 dlugosci basenu-wydatek energetyczny rzedu 150-200 kcal) i plywac(przeplywajac w tym czasie 2-4 km w zaleznosci od formy-wydatek energetyczny ok 700-900 kcal).
przy duzej otylosci-niestety kondycja jest marna,wiec spala sie o wiele mniej kalorii niz wynika z tabel i programow liczacych.
dlatego lepiej robic wysilki latwe do obliczenia-przejdzie sie 5 km w jedna godzine i mamy dokladnie podane ile spalilismy.
drRzezio- a po jakie licho sie tak zajezdzasz?jaki jest tego cel?nic to nie poprawia a jak nadejdzie przetrenowanie-cofniesz sie jeszcze dalej niz do poczatku.a jezeli jestes wiekowo bardziej zaawansowany niz 30 lat-moze byc to grozne dla zycia(blaszki miazdzycowe tylko czekaja na takie spontaniczne nagle wysilki)
Zmieniony przez - masti w dniu 2011-05-29 11:32:28