SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

o Debiutach 2013 słów kilka ;-)

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 3202

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 32 Napisanych postów 15338 Wiek 32 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 191794
Debiuty 2013 czyli moja łyżka dziegciu w beczce miodu

Postanowiłam napisać parę słów więcej o tegorocznych Debiutach w kulturystyce i fitness w Ostrowie Mazowieckiej. Dokładniej skupię się w okolicach kategorii bikini – jako najbardziej nas interesującej Jest to bardziej moje osobiste odczucie niż obiektywne spojrzenie.

Ostrów Mazowiecka jak nie dużą miejscowością (jak mój małż śmiał się – nawet nie maja KFC ). O tyle uprościło to sprawę, że niedaleko było wszędzie i łatwo było trafić – dodatkowo MOSiR wygląda jak by był w centrum

Weryfikacja do bikini planowo miała zacząć się o 13. Jednak „obsuwy” sprawiły, ze zaczęła się dopiero koło 14. Godzina poślizgu jednak jeszcze byłam w dobrym humorze (a dzięki towarzyszce dodatkowo nie nudziłam się Viki buźka ).
Weryfikacja jednak zaczęła się w czekaniu w długiej kolejce, bo najpierw weryfikowani panów z kulturystyki. Co moim zdaniem było błędem bo weryfikacja bikini (i ogólnie kobiet również z kategorii sylwetkowej) przebiegła bardzo szybko bo w porównani to ilości panów pań było mało jak i większości nie trzeba było ani ważyć ani mierzyć. Panów każdego z osobna ważyli co jednak trochę czasu zabiera. Kolejnym błędem – jako, ze są to debiuty i najczęściej pierwszy start. Mało kto wiedział na czym polega weryfikacja, gdzie dokładnie będzie czy trzeba być w stroju, mieć buty, czy trzeba będzie „pokazać się”. Szkoda, że z krótka nie było nigdzie opisu co i jak – ułatwiło by to znacznie sprawę a nam odpuściło by trochę stresu. Mały ogólnik w regulaminie to trochę za mało jednak
Moje schody zaczęły się już na weryfikacji – skleroza nie boli, zapomniałam zaświadczenia lekarskiego. Tutaj ukłon dla organizatora, lekarz był na miejscu i za opłatą można było „być zbadanym”. I to dosłownie pani doktor osłuchiwała, tętno badała, zadała kilka pytań i widać było była zafascynowana odwonieniem. Dożo o nie pytała i dziwiła się, że Panowie twierdzili, że nie pili wody już 24godziny przed planowanym startem. A przy wypisywaniu zaświadczenia zapytała czy chcę cukierka
Do tego okazało się, ze moje buciory były za wysokie ale tutaj uratowała mnie Viki i pożyczyła swoje zapasówki. Trochę nerwów to kosztowało ale i z tym nieoceniona Viki pomogła
I teraz zaczęło się czekanie. Bikini było na samym końcu ale nie określanie za ile choćby ,mniej więcej mogło się zacząć. To był kolejny błąd, organizatorzy znając ilość osób startujących jak i mając doświadczenie ile czasu potrzeba na daną grupę mogli określić przedziały czasowe.
Dlaczego tak podkreślam ramy czasowe i wady opóźnień. Jak wiadomo mówimy o sporcie sylwetkowym, gdzie na zawodach nie najważniejsze jest jak silni czy szybcy jesteśmy i czy sprzyjało nam szczęście, czy mielimy dobre warunki pogodowe. Tutaj pokazujemy efekty wizualne, na które pogoda, szczęście czy rekord w MC mają mało wspólnego. W międzyczasie nie można zjeść „bułki z bananem” dla dodanie sobie energii czy poweru (choć byli i tacy na Debiutach ) bo tym można popsuć cały efekt jaki pracowaliśmy ciężko. Wywali brzuch i już punkty mniej, gdzieś zawieruszy się resztka wody pod skórą, punkty mniej. Choć Panowie zapewne na więcej pod tym względem mogli sobie pozwolić tak kobieta i piękno zawirowań hormonalnych może sprawić, że „z powietrza” można podpłynąć (co przy tym poziomie BF już w najmniejszym stopniu widoczne).
Czekanie, jednak w stresie jak mały czy duży by on nie był, na głodzie nie sprzyja zachowaniu rannej rześkości i wdziękowi.

No ale przeczekaliśmy już te pół dnia, kręcąc się, trochę oglądałyśmy, trochę chodziłyśmy, trochę leżałyśmy. Jak zaczęły się bodajże dogrywki to pora popompować te nasz muscle. Więc zajęłyśmy jedna z damskich toalet i tam leciał pompki, przysiady burpiee (nawet dwa razy się podciągnęłam na ramie kabiny toaletowej ). Najgorsza była końcówka tego czekania już niby bikini ale jeszcze jedna seria Panów i znowu niby już bikini ale kolejna seria panów. W tym oczekiwani tez parę przysiadów i pompek poszło co już wśród ludu wywołało małe zdziwienie (żadna z pań nie robiła pompek ani przysiadów – byłyśmy pod tym względem jedyne ). Już jak wywoływali nasz i zaczeli ustawiać przyznam, że chciałam, żeby jak najszybciej to już się skończyło – byłam okropnie zmęczona, powoli mięśnie zaczynały boleć a mnie krzyż zaczął kłuć (trafiło mi się nieszczęście, że byłam na wyczekiwaniu @). Ogólne zmęczeni i już bark sił – takie czekanie strasznie drenuje z sił odebrały dużo z radości jaką miałam na początku ze startu. Nawet, ze to było późno nie było takim problemem jak czekanie, ciągłe czekanie "może już a jeszcze nie, a może jednak, nie"
Wychodząc na scenę nie tylko była trema ale też ogromne zmęczenie i co wyszło na samej scenie – brak doświadczenia i obycia ze sceną. Już nawet prawa i lewa strona mi się pomieszały Myślami też byłam przy jedzeniu jakie czekało na mnie w samochodzie

Tyle o odczuciach ogólnych teraz trochę o całej reszcie
Na miejscu było opalanie natryskowe – ja osobiście nie skorzystałam ale czasowo do samego prawie końca działało, większość dziewczyn z bikini jednak z niego korzystało. Opalenizna bezbłędna, nie wyglądała na tak sztuczną ja bronzery, które w większości stosowali panowie. Jedna z dziewczyn z alabastrowo białą skórą wyszła jak by od zawsze była taka brązowa, gdybym nie zobaczyła, ze wcześniej była taka bielutka to nie uwierzyłabym, jak by ktoś mi powiedział
Na początku atmosfera w szatniach wydawała mi się napięta, był moment, ze jak weszłam w stroju do szatni to jedna z dziewczyn popatrzała na mnie jak na ufo w pewnym momencie była też butelka z winem - w połowie wypitym Z tego co moje gumowe ucho podsłuchało to jako jedyne z Viki rozmawiałyśmy o treningach. Do samego startu bardzo mało rozmawiałam z innymi dziewczynami i tworzyły się „kółeczka gospodyń” i rozmowy były tylko między sobą. Na początku każda patrzyła trochę wilkiem na każdą inną. Dopiero po wyjściu na scenę w szatni jak już się przebierałyśmy pojawiła się atmosfera śmiechu żartów i opowiadania która co zje jak już wyjdzie z MOSiRu. Co mnie z tych rozmów zaskoczyło – okazało się, że z tych co odpadły po pierwszym wyjściu większość na siłce zaczęła ćwiczyć jakieś 4-5miesięcy temu. Była i tak co mówiła, że na siłkę poszła pierwszy raz w styczniu – to musi być mega gen bo akurat sylwetkę miała ładną.
Było całkiem sporo dziewczyn z trenerami, którzy ustawiali, poprawiali pozy, mówili co i jak. Co niektóre miały nawet makijażystki – ful serwis Zauważyłam pewną rzecz – jak dziewczyna miała ładna górę to zazwyczaj dół był tak jakby „zaniedbany” i na odwrót, dziewczyna z ładnym dołem miała „zaniedbaną” górę. I nie chodzi mi, że było brzydko czy nieproporcjonalnie ale widać było, że jednak jeszcze brakuje tego „czegoś”. No i były też takie co wyglądały już doskonale (tutaj zaliczam Viki )
Poziom Debiutów z roku na rok coraz wyższy jeżeli chodzi zarówno o sylwetki jak i o stroje czy całą otoczkę Jednak w pewnym momencie granica został złamana i wyszedł jak dla mnie lekki przerost formy nad treścią. Ilość ozdób, cekinów, kamyków czy błyskotek u niektórych mnie raził, tak samo makijaże, naprawdę ładne dziewczyny no niestety ale oszpeciły się makijażem, który po pierwsze przerysowany zamiast podkreślić ich urodę stłoczył ją. Wiadomo nie mówię o wszystkich ale było nas 25 więc i pełen wachlarz strojów, fryzur i makijaży

Jak buk da to chciałabym jeszcze wystartować ale ten start odkładam właśnie na „jak buk da” bo dużo pracy przede mną I tak jestem bardzo zadowolona z tego co do tej pory wypracowałam ale wiadomo, zawsze jest cos do dopracowania
Jestem zadowolona i pomimo wtop, stresu, ogromnego zmęczenia i wyczerpania jakie temu towarzyszyło, przeżycia są niezapomniane, ogrom doświadczenia (zwłaszcza scenowego) i naprawdę było fajnie
Wrażeń ogrom, jak by były jakieś pytania czy cus o czym zapomniałam wspomnieć to chętnie odpowiem, dopiszę ale dopiero wieczorem teraz udaję się jeść - kaczka z jabłkiem, buraczkami i ziemniakami czeka

co robi Pan łapiący się w kadr, nie pytajcie nie wiem ale chyba oddaje to atmosferę napięcia i oczekiwania




Zmieniony przez - Arphiel w dniu 2013-03-24 13:16:11

"pod tym niechcianym tłuszczem niekoniecznie ukrywa się nasz ideał urody" Obliques
Don’t be a follower. Be a leader even if for a while you are only leading your shadow.
DT -> https://www.sfd.pl/DT_Arphiel-t1191724.html

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 4404 Wiek 34 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 43173
kurcze jestem naprawde pod OGROMNYM wrazeniem bylam wczoraj tak podjarana a nawet zdenerwowana ogladajac Wasz wystep
pisalam w dziennikach ale napisze i tu: dobra robota, super efekt, gratulacje jeszcze raz!
mysle ze dalyscie wszystkim kopa, sile i motywacje do dalszej pracy z wlasnymi slabosciami
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1861 Wiek 32 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 28814
Oglądając też miałam podobne odczucia co do przerostu ozdobników nad formą. Niestety coraz bardziej wygląda to jak tani jarmark błyskotek i tandety. Fajnie, że byłyście - nasze Lejdis Pro


ale jednak by Was sprała po tych jędrnych zadach za pełne majty i brak brązu!
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3730 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 43927
Super dziewczyny ...dopingowaałyśmy Wam wczoraj zieziemsko i atmosfera również na forum była napięta...
Jeszcze raz Gratuluję tego co osiągnęłyście w tak krótkim czasie... jeteście WIELKIE

If it doesn't challenge You
It doesn't change You ...
http://www.sfd.pl/DT_Kajtek_84_-t895857-s20.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 320 Napisanych postów 7687 Wiek 38 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 64536
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 1386 Wiek 7 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 113270
Arph dzieki za super opis, takiego chciałam

Oglądając też miałam podobne odczucia co do przerostu ozdobników nad formą. Niestety coraz bardziej wygląda to jak tani jarmark błyskotek i tandety.

a ja sie akurat temu wcale nie dziwie, zaryzykuje, ze ta zasada jest stała w każdym sporcie, gdzie wychodzi się na scene. Liczy sie nie tylko to, co sie pokazuje, ale i w jaki sposób (a czasami nawet to drugie bardziej.. )Wystarczy choćby spojrzec na turnieje tanca, gdzie 8letnie g.ówniary zapierdzielają w sztucznych rzęsach i mają svarovskich błyskotek na kilogramy. Ale nieraz osoba w oczoyebnym kostiumie naprawde "straszy" wyglądem i makijażem z bliska, a na scenie, gdy dochodzą światła i odległość od widzów, całość prezentuje sie genialnie. Nie mam na mysli akurat debiutów, bo tu pewnie wiadomo było, że skoro MOSIR to scena "surowa" i trzeba dawkować pomady. Ale tendencja błyskotek i bazaru to constans wszedzie...

Ale świetnie, że wystartwowałyście, duma Ladies SFD

Zmieniony przez - futrzaczka w dniu 2013-03-24 14:01:48
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 22 Napisanych postów 1871 Wiek 32 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 19352
Gratuluję Mi się udało poprzeglądać gdzieniegdzie fotorelacje z turnieju. IMO jak na debiuty to konkurencja była bardzo duża.

Jeszcze raz mega SZACUN!

Kontuzja kontuzją kontuzję pogania...

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3023 Wiek 107 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 88964
Ja się nie znam, więc moja opinia jest czysto subiektywna ale i Ty i Viki wyglądałyście jak z innej, dużo ładniejszej bajki. Większość to moim zdaniem, przerost formy nad treścią. Tylko białych kozaczków brakowało.
Podziwiam Was za niesamowitą pracę, upór i odwagę. Niesamowite jesteście, gratuluję raz jeszcze.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4747 Napisanych postów 11523 Wiek 37 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 523644
Wow, ale sie rozpisalas
Tez cos dodam od siebie

Zgadzam sie z tym co zostalo tutaj napisane :)
Przyznaje, ze to czekanie strasznie nas zmeczylo i znudzilo, ja mialam taki moment, ze poprostu chcialam juz isc do domu. Pod koniec dnia pojawil sie bol w plecach i nogach, mysle ze czesciowo spowodowany dlugim staniem w butach na obcasie, czekajac w kolejce na weryfikacje (i tak po jakims czasie wiekszosc dziewczyn zaczela sciagac buty i staly na bosaka tak naprawde nie wiedamo bylo, czy mamy stawic sie w pelnym stroju).
Mialam tez taki moment, ze zaczelo mi sie krecic w glowie A przed wyjsciem na scene (i na scenie tez) pojawilo sie drzenie miesni

Jeszcze raz wspomne o tym, co juz napisalam w dzienniku - za duzo nas bylo. Juz podczas ustawiania za kulisami poinformowano nas, ze nie zmiescimy sie na scenie i musimy stanac w polkolu i mamy sie nie pchac do przodu, bo nas podziela na dwa rzedy i wtedy czesc dziewczyn bedzie niewidoczna z tylu.
Odnioslam tez wrazenie, ze ta pierwsza ocena byla tak na szybko, bez zadnych porownan, zeby tylko wybrac te kilkanascie co sie pozniej na scenie zmieszcza

Co do innych dziewczyn, to byly takie, ktore przed startem robily krotki trening na sucho lub z guma, glownie pod okiem trenera.
Tez zauwazylam, ze niektorym z nich czegos brakowalo, albo rece jak patyki, albo nogi jak u modleki i plaskodupie

Tez odnioslam wrazenie, ze w tym roku nie tyle sylwetka byla wazna, co wlasnie wyglad - stroj, makijaz, opalenizna. Dziewczyny mialy bardzo ozdobne stroje, prawie kazda skorzystala z opalania natryskowego i wiele mialo profesjonalny makijaz.
Ja momentami sie czulam jak na jakis bardzo waznych zawodach, a nie debiutach
Co do stroju, to i tak sie ciesze ze moj nie wypadl najgorzej, poniewaz stroj szyty specjalnie dla mnie zaginal gdzies w drodze, a ja mialam kilka dni zeby zorganizowac cos zastepczego (i tu specjalne podziekowania dla siostry mojego faceta, ktora bardzo mi pomogla w przerobkach ).

W szatni raczej nie bylo luznej, przyjaznej atmosfery, jak dla mnie to juz tutaj zaczynala sie rywalizacja ktora lepiej wyglada. Niektore dziewczyny, szczegolnie te z trenerami i full serwisem patrzyly na inne z gory, cos na zasadzie "nie wazne jaka masz sylwetke, jak nie masz brazera, makijazu pro i mega swiecacego stroju to po co tu przychodzisz".

Arphiel wspomniala o butelce wina w szatni, ja napisze o zawodniczkach jedzacych slodycze Najwyrazniej niektore nie musza sie ograniczac, zeby utrzymac forme

Ogolnie podobnie jak Arphiel tez chcialabym jeszcze kiedys wystartowac, szkoda ze w debiutach mozna tylko raz Przydalyby sie jakies zawody nizszej rangi, zeby nabyc doswiadczenia na scenie

Jestem zadowolona, bylo to bardzo ciekawe i pouczajace przezycie
Dziekuje Arphiel za mile towarzystwo (i wspolny trening w toalecie ).

I jeszcze mi sie przypomnialo, jak schodzilysmy po tym treningu po schodach na korytarzu, a mala dziewczynka zapytala tate "a dlaczego te panie sa takie gole"


Jak sa jeszcze pytania to tez chetnie odpowiem :) A teraz ide gotowac obiad
Arphiel smacznego
I te nasze rozmowy, co ktora zje po zawodach, co czeka juz w aucie a co dopiero w domu
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Bull Administrator
Ekspert
Szacuny 908 Napisanych postów 55174 Wiek 45 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 334930
Fajne dziewczynki a teraz więcej foty. Aha, obie wyglądałyście ślicznie mimo słabej jakości video.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 10166 Wiek 106 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 124517
Chciałabym coś napisać ale nic mi nie przychodzi do głowy
Zayebiście wyglądacie i jestem pod mega wielkim wrażeniem
Gratulacje

If you change nothing ... nothing will change!

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Rzeźbienie i modelowanie sylwetki po ciąży

Następny temat

Czy mozna w ogóle nie schudnac na diecie

Fruzelina