Witam serdecznie :)
Jestem nowa na forum, ale od roku przegladam je regularnie, poniewaz uwazam je za dobre zrodlo wiedzy :)
Od 3 miesiecy mieszkam w Kanadzie - jako Au Pair (opiekunka do dzieci mieszkajaca wraz z rodzina) i jak wiadomo Ameryka czyli wszystko tutaj jest big size, duze porcje, duze opakowania produktow, i duzi ludzie ... wiec tylko jak tutaj przylecialam postawnowilam cwiczyc codziennie, aby moja waga absolutnie nie poszybowala do gory, i aby poprawic wyglad swojej sylwetki. Przed przyjazdem do Kanady studiowalam w Hiszpanii gdzie przez 2 lat chodzilam na silownie 2-3 razy w tygodniu do tego zajecia fitness i wieczorem maraton z taca czyli praca jako kelnerka :P. Przez ten okres moja dieta bogata byla w owoce i warzywa, ktorych w tamtym kraju jest dostatek.
Postanowiam napisac, poniewaz mam mega problem, mianowicie od 3 miesiecy trenuje z T25, obecnie koncze gamme, potem mam zamiar wziac sie za Insanity. Odpuscilam silownie poniewaz poprostu mnie na to nie stac. Dla niektorych pewnie skakanie przed telewizorem moze wydawac sie smieszne, ale moja kondycja znacznie poprawila sie, poza tym w koncu na moim brzuchu zarysowywuja sie miesnie :D poza tymi treningami codziennie, dodatkowo 15 min poswiecam tylko na brzuch.
Kiedy tutaj przyjechalam wazylam ok 60kg teraz waze 65 !!!!!! co robie nie tak ?
moze w skrocie opowiem jak wyglada moj dzien i co jem:
wstaje 6:20
6:30-8:00 szykuje dzieciom posilek, przygotowywuje ich do szkoly itp
8:00 jem sniadanie 1/3 szklanki otrebow owsianych z mlekiem to laduje w mikrofali, tworzy sie owsianka :D na to zazwyczaj wrzucam banana/jablko/gruszke/pomarancza badz inny owoc, ktory obecnie znajde w domu :) calosc posypuje elegancko cynamonem, i do tego jest jeszcze maly jogurt grecki - wszytko to miesci sie w jednej szklance pojemnosci 250 ml
8:30 - 11:30 lekkie porzadki
10:00 jem owoc przewaznie jablko, gruszke, banana
11:30 trening z T25 + 15 min cwiczen
13:00 lunch - zazwyczaj jest to salatka skladajaca sie z salaty, papryki, pomidora, cebuli, kurczaka/lososia/jajek badz innego miesa, do tego sos z musztardy albo inny wymysl
13:30-15:00 czas wolny
14:45 przekaska w stylu kolejnego owocu zazwyczaj jablko
15:00-17:00 gry i zabawy z dziecmi, odrabianie lekcji
18:00 kolacja no i tutaj zazwyczaj ich kolacja wyglada jak obiad, staram sie unikac ziemniakow, makaronow, ryzu tortilli i innych weglowodanowych produktow, wiec zazwyczaj spozywam mieso/ryba + warzywa
nie jestem slodyczowym lasuchem, nie podjadam, czasami wypije dietetyczna pepsi i to tyle z moich grzechow :)
wiec moze ktos wie gdzie jest przyczyna tego iz zamiast tracic na wadze to ona szybuje do gory ?
Jestem nowa na forum, ale od roku przegladam je regularnie, poniewaz uwazam je za dobre zrodlo wiedzy :)
Od 3 miesiecy mieszkam w Kanadzie - jako Au Pair (opiekunka do dzieci mieszkajaca wraz z rodzina) i jak wiadomo Ameryka czyli wszystko tutaj jest big size, duze porcje, duze opakowania produktow, i duzi ludzie ... wiec tylko jak tutaj przylecialam postawnowilam cwiczyc codziennie, aby moja waga absolutnie nie poszybowala do gory, i aby poprawic wyglad swojej sylwetki. Przed przyjazdem do Kanady studiowalam w Hiszpanii gdzie przez 2 lat chodzilam na silownie 2-3 razy w tygodniu do tego zajecia fitness i wieczorem maraton z taca czyli praca jako kelnerka :P. Przez ten okres moja dieta bogata byla w owoce i warzywa, ktorych w tamtym kraju jest dostatek.
Postanowiam napisac, poniewaz mam mega problem, mianowicie od 3 miesiecy trenuje z T25, obecnie koncze gamme, potem mam zamiar wziac sie za Insanity. Odpuscilam silownie poniewaz poprostu mnie na to nie stac. Dla niektorych pewnie skakanie przed telewizorem moze wydawac sie smieszne, ale moja kondycja znacznie poprawila sie, poza tym w koncu na moim brzuchu zarysowywuja sie miesnie :D poza tymi treningami codziennie, dodatkowo 15 min poswiecam tylko na brzuch.
Kiedy tutaj przyjechalam wazylam ok 60kg teraz waze 65 !!!!!! co robie nie tak ?
moze w skrocie opowiem jak wyglada moj dzien i co jem:
wstaje 6:20
6:30-8:00 szykuje dzieciom posilek, przygotowywuje ich do szkoly itp
8:00 jem sniadanie 1/3 szklanki otrebow owsianych z mlekiem to laduje w mikrofali, tworzy sie owsianka :D na to zazwyczaj wrzucam banana/jablko/gruszke/pomarancza badz inny owoc, ktory obecnie znajde w domu :) calosc posypuje elegancko cynamonem, i do tego jest jeszcze maly jogurt grecki - wszytko to miesci sie w jednej szklance pojemnosci 250 ml
8:30 - 11:30 lekkie porzadki
10:00 jem owoc przewaznie jablko, gruszke, banana
11:30 trening z T25 + 15 min cwiczen
13:00 lunch - zazwyczaj jest to salatka skladajaca sie z salaty, papryki, pomidora, cebuli, kurczaka/lososia/jajek badz innego miesa, do tego sos z musztardy albo inny wymysl
13:30-15:00 czas wolny
14:45 przekaska w stylu kolejnego owocu zazwyczaj jablko
15:00-17:00 gry i zabawy z dziecmi, odrabianie lekcji
18:00 kolacja no i tutaj zazwyczaj ich kolacja wyglada jak obiad, staram sie unikac ziemniakow, makaronow, ryzu tortilli i innych weglowodanowych produktow, wiec zazwyczaj spozywam mieso/ryba + warzywa
nie jestem slodyczowym lasuchem, nie podjadam, czasami wypije dietetyczna pepsi i to tyle z moich grzechow :)
wiec moze ktos wie gdzie jest przyczyna tego iz zamiast tracic na wadze to ona szybuje do gory ?
Krzysztof Piekarz

