Istnieje wiele dość ważnych powodów, by dodać do swojej diety naturalne jogurty bez dodatku cukru. Po pierwsze, jest to dobre źródło białka i wapnia. Co prawda, można pozyskać białko i z innych produktów mlecznych, to jednak jogurty mają przewagę w postaci bakterii probiotycznych przyjaznych dla naszych jelit.

Istnieje coraz więcej dowodów na to, że bakterie jelitowe istotnie wpływają na zdrowie przewodu pokarmowego oraz układu odpornościowego. Można śmiało powiedzieć, że 70% odporności zależy od tego, co dzieje się w naszym wnętrzu, a w szczególności w obrębie flory bakteryjnej. Aby zadbać o florę bakteryjną, można kupić suplement probiotyczny, ale i tak nie ma gwarancji, że będzie on zawierał wystarczającą ilość bakterii.

Jedna z firm testujących przebadała 19 suplementów probiotycznych i okazało się, że 2 z nich nie zawierały odpowiedniej liczby jednostek tworzących kolonie bakteryjne wskazane na etykiecie.

A co w takim razie z jogurtami? Skąd wiadomo czy jogurt, który spożywasz, zawiera wystarczającą ilość aktywnych kultur bakterii, aby zapewnić korzyści zdrowotne?

Po pierwsze, należy pamiętać, że nie wszystko, co jogurtowe, ma kultury bakterii. To być może oczywiste, ale trzeba pamiętać, że cukierki jogurtowe czy czekolada z nadzieniem jogurtowym albo nawet sos jogurtowy, nie są źródłem tego samego, co jogurt kupiony w kubeczku (i to też nie każdy). Za każdym razem, gdy jogurt jest wystawiony na działanie ciepła, traci przyjazne dla jelit bakterie probiotyczne.

jogurt jaki wybrać

Jak przebiega produkcja jogurtu

Aby wyprodukować jogurt, poddaje się mleko fermentacji dwoma szczepami bakterii, najczęściej streptococcus thermophiles i lactobacillus bulgaricus. Jeśli produkt będzie właściwie przechowywany, bez narażenia na oddziaływanie ciepła, wówczas bakterie przetrwają i trafią do kubeczka, który włożymy do własnej lodówki.

Skąd możemy mieć pewność, że kupowany jogurt zawiera bakterie? NYA, czyli National Yogurt Association, pilnuje norm i pozwala producentom umieszczać specjalne oznakowania na swoich produktach, jeśli te zawierają odpowiednią ilość bakterii (100 mln kultur bakterii na 1 gram jogurtu). Taka pieczęć na kupowanym produkcie daje pewność, że jogurt zawiera bakterie probiotyczne.

Bakterie probiotyczne z innych źródeł

Jogurt to nie jest jedyne źródło bakterii probiotycznych przyjaznych dla jelit. Inne pokarmy także je zawierają:

  • świeża kapusta kiszona
  • kimchi
  • miso
  • tempeh
  • marynowane warzywa
  • ser dojrzewający
  • maślanka
  • i inne.

Dla większości z nas jogurt wydaje się najwygodniejszym źródłem bakterii, ponieważ kupujemy go w formie produktu gotowego do spożycia. Być może właśnie dlatego ma przewagę dla wielu osób. W końcu liczy się wygoda.

A czy jogurt inny, niż mleczny, także jest źródłem bakterii?

W dzisiejszych czasach można kupić także jogurty np. z mleka sojowego, migdałowego czy kokosowego. To dobre rozwiązanie dla osób, które nie tolerują laktozy. Okazuje się, że taki jogurt także może zawierać zdrowe kultury bakterii, ale i tu istotny jest sposób obróbki i przechowywania i unikania działania ciepła na produkt. Jeśli nie widzisz na opakowaniu żadnej pieczęci, certyfikatu gwarantującego zawartość bakterii probiotycznych, wówczas jest małe prawdopodobieństwo, że jest ich odpowiednia ilość.

Podsumowanie

Jeżeli zjadasz jogurt w celu dostarczenia sobie bakterii probiotycznych, wówczas zwróć większą uwagę na to, co kupujesz, ponieważ nie każdy jogurt jest ich dobrym źródłem. Poszukaj jogurtu z pieczęcią NYA lub inną, gwarantującą odpowiednią zawartość zdrowych bakterii. Pomimo tego, że jogurt jest wygodnym pokarmem i łatwo dostępnym, staraj się dostarczać sobie różnych źródeł bakterii probiotycznych. Nie zapominaj o kiszonkach czy innych sfermentowanych potrawach. Zdrowa flora bakteryjna pomoże ci zachować lepsze zdrowie.