hehe a tak na serio, to zastanawiam się czemu większość osób którzy zaczynają swoją "wielką" karierę na siłowni nie ćwiczy nóg.
Np. u mnie w klasie ćwiczy może z 5-6 chłopaków (razem ze mną) i żaden nie robi nóg, najczęściej słyszę to samo 'chodząc nogi same się wyrzeźbią, niepotrzebne mi nogi najważniejsza jest klata itp, itd, również tu na forum często zauważam, że "po ch*j mi ćwiczyć nogi"
Jak sądzicie czemu tak jest, że większość uważa nogi za niepotrzebną grupę mięśniową...?
Krzysztof Piekarz
Zobaczysz jak to wyglda. No i tak kosci tez mam grube bo 19cm w nadgarstu jest. No ale z reszta nie ma sie o co spierac. Jak juz pisalem wczesniej kazdy ma inne priorytety.
. Ja w takiej sytuacji czułbym się po prostu źle. Wiem, że niektórzy tacy uważają się za kawał chłopa, ale to jest oszukiwanie samego siebie. Jak dla mnie to jest coś w stylu, gdy kurdupel włoży sobie wysokie buty, wkładki do nich i uważa się za wysokiego choć wie, że jest kurduplem- takie oszukiwanie samego siebie.