Naszedł mnie taki temat, do jakich rozmiarów wagi i siły może maksyalnie dojść człowiek zakładając oczywiście że będzie koksował.Wiadomo że trening polega na uszkadzaniu włokien miesniowych zeby organizm odbudowywal coraz to wieksze i mocniejsze. wiec dlaczego zaden trojboista nie wyciska np tony albo zaden kulturysta nie wazy 500 kg przy bf 10 ? przeciez tak teorytycznie ujmując sprawe, ciagle zwiekszajac obciazenia treningowe ilosc kcal dawki koksu waga powinna rosnąc nawet do tony z normalnym bf a takze wyniki silowe ale tak jednak sie nie dzieje. A jednak kulturysci caly czas oscylują z wagą 100-120 na zawodach i na masie do max 150 a nie 500 na zawodach i 600 na masie
Wiadomo ze to tez kwestia szkieletu, np slon nie bd wazyl 50 kg a czlowiek 10 ton ale jednak z ludzkim szkieletem mozna by tak z 300 kg miecha wazyc moim zdaniem a juz sila np nie zalezy od szkieletu. dlaczego wiec nie mozna ciagle zwiekszac obciazenia z koksem a jednak nikt nie cisne 800 kg np
co myslicie o moim rozkminach ?
Sa jednak jakies ograniczenia niemozliwe nigdy do przekroczenia nawet z wielkimi dawkami koksu
Zmieniony przez - taroo94 w dniu 2011-01-27 08:56:39
Wiadomo ze to tez kwestia szkieletu, np slon nie bd wazyl 50 kg a czlowiek 10 ton ale jednak z ludzkim szkieletem mozna by tak z 300 kg miecha wazyc moim zdaniem a juz sila np nie zalezy od szkieletu. dlaczego wiec nie mozna ciagle zwiekszac obciazenia z koksem a jednak nikt nie cisne 800 kg np
co myslicie o moim rozkminach ?
Sa jednak jakies ograniczenia niemozliwe nigdy do przekroczenia nawet z wielkimi dawkami koksu
Zmieniony przez - taroo94 w dniu 2011-01-27 08:56:39
Na chvj mi podpis?
Krzysztof Piekarz
to jak z samochodem, im jedziesz szybciej tym jest trudniej sie rozpedzic wiecej...
)