Po doprowadzeniu swego ciała do opłakanego stanu, postanowiłem, używając potocznego określenia, przypakować (usunąć tłuszcz z niektórych części ciała oraz uwydatnić mięśnie).
Pomocny okazał się "atlas ćwiczeń" z tego portalu oraz sporo postów na forum. Stworzyłem odpowiedni plan i rozpocząłem trening.
Następnie próbowałem znaleźć rozwiązanie pewnego piersiastego problemu. Nie owijając w bawełnę, mam duże piersi. Poniżej znajduje się spory brzuch, jednak ćwiczeń na tę partie ciała można znaleźć bardzo wiele. Z piersiami jest gorzej. Ćwiczenia na klatkę uwydatnią mięśnie znajdujące w „głębi ciała", jednak czy usuną one tłuszcz z piersi? Tradycyjnego odchudzania [orbitrek (ponad 1h dziennie) + dieta] nie chce, ponieważ trudno nazwać mnie grubym. Nie widać tego na twarzy, udach czy rękach, problem stanowi jedynie brzuch (o którym już wspomniałem) i piersi. Odrobina tłuszczu w poszczególnych partiach ciała, jak np. nogi, sprawia, iż nie jestem tzw. zapałką.
Myślałem o następującym rozwiązaniu: za około rok, gdy trening zacznie przynosić już efekty, zacząć intensywne odchudzanie, które poprzez usunięcie tłuszczu, odsłoni uwydatnione po treningu mięśnie.
Byłbym wdzięczny za poradę, ocenę mojego pomysłu i dodanie własnego, jeśli któryś forumowicz takowy by posiadał.
Pomocny okazał się "atlas ćwiczeń" z tego portalu oraz sporo postów na forum. Stworzyłem odpowiedni plan i rozpocząłem trening.
Następnie próbowałem znaleźć rozwiązanie pewnego piersiastego problemu. Nie owijając w bawełnę, mam duże piersi. Poniżej znajduje się spory brzuch, jednak ćwiczeń na tę partie ciała można znaleźć bardzo wiele. Z piersiami jest gorzej. Ćwiczenia na klatkę uwydatnią mięśnie znajdujące w „głębi ciała", jednak czy usuną one tłuszcz z piersi? Tradycyjnego odchudzania [orbitrek (ponad 1h dziennie) + dieta] nie chce, ponieważ trudno nazwać mnie grubym. Nie widać tego na twarzy, udach czy rękach, problem stanowi jedynie brzuch (o którym już wspomniałem) i piersi. Odrobina tłuszczu w poszczególnych partiach ciała, jak np. nogi, sprawia, iż nie jestem tzw. zapałką.
Myślałem o następującym rozwiązaniu: za około rok, gdy trening zacznie przynosić już efekty, zacząć intensywne odchudzanie, które poprzez usunięcie tłuszczu, odsłoni uwydatnione po treningu mięśnie.
Byłbym wdzięczny za poradę, ocenę mojego pomysłu i dodanie własnego, jeśli któryś forumowicz takowy by posiadał.
Krzysztof Piekarz