30 to rzeczywiście jazda w takim czasie :)
Ale, gdyby nie wiara to pewnie samolotów by dzisiaj nie było ;)
Już Ktoś wyżej napisał, że dobre jest podciąganie się z krzesła (ja wolałem podskoczyć) i powoli opuszczać się w dół. Do tego co któryś dzień podciągałem się po kilka razy (ile wlazło) do połowy i tak coraz więcej :)
Aha - nie wiem , czy to dobry pomysł, ale mi sie sprawdzał, tak z głupa (mam drążek w drzwiach do pokoju) prawie zawsze jak wchodziłem lub wychodziłem z pokoju to przy pomocy drążka (z rozmachu się podciągałem) :)
Ale pewnie najlepsza sprawa to czysta technika :)
Ale, gdyby nie wiara to pewnie samolotów by dzisiaj nie było ;)
Już Ktoś wyżej napisał, że dobre jest podciąganie się z krzesła (ja wolałem podskoczyć) i powoli opuszczać się w dół. Do tego co któryś dzień podciągałem się po kilka razy (ile wlazło) do połowy i tak coraz więcej :)
Aha - nie wiem , czy to dobry pomysł, ale mi sie sprawdzał, tak z głupa (mam drążek w drzwiach do pokoju) prawie zawsze jak wchodziłem lub wychodziłem z pokoju to przy pomocy drążka (z rozmachu się podciągałem) :)
Ale pewnie najlepsza sprawa to czysta technika :)
sam nie wiem...