Szacuny
15
Napisanych postów
4568
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34748
Myślę, że sytuacja przytoczona jest co najmniej trochę ubarwiona - ew niektóre elementy są przemilczane.
A czy istnieją Super Wojownicy? Jasne. To kwestia psychiki i odrobiny szczęścia.
Sam znam jednego gościa, który przechodził wtedy bardzo ciężki okres w życiu. Był wychudzony, zabiedzony wręcz, ale chodził gdzie chciał i nikogo się nie bał. Miał w twarzy i oczach jakieś takie zimne, mordercze, pozbawione strachu szaleństwo (sorka, nie wiem jak to inaczej opisać - bo gościu nie wykrzywiał się i śliną nie ociekał ) że całe grupki rozmaitych osiłków schodziły mu z drogi i nie zaczepiały. Przez ROK takiego życia NIKT Go nie zaczepił. A potrafił sobie np pójść na parogodzinny nocny spacer po Pradze albo spać na ławce w Skaryszaku. Może miał też po prostu farta.
Teraz facet wyszedł z problemów przypakował sporo, ćwiczy jakieś tam SW, jest zupełnie "normalny", ale sam mi kiedyś przyznał że wtedy, parę lat temu z tamtą psychiką był dużo groźniejszy.
Zmieniony przez - tygrum w dniu 2010-06-09 13:23:13
Zmieniony przez - tygrum w dniu 2010-06-09 13:23:50
Szacuny
1
Napisanych postów
40
Wiek
36 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
209
Avic:
Stricte konstytucyjna koncepcja gradacji praw i wolności człowieka oraz oparcie linii obrony na zasadzie bezpośredniego stosowania Konstytucji.
Tak więc gdyby to był normalny człowiek, w trakcie walki w obronie własnego życia lub zdrowia mógłby zabrać życie napastnikom i nie ponieść konsekwencji prawnych, o ile udowodniłby, że nie miał wyboru.
Jednak ten konkretny oficer był wyszkolony do szybkiej eliminacji zagrożeń, a do tego miał doświadczenie bojowe, które nawet w momencie zagrożenia jego życia ze strony napastników, nie pozwoliło mu według prawa na zabicie ich. Mógł co najwyżej ich mocno uszkodzić, ale nie mógł zabić, gdyż mimo że było ich 5 i mieli nóż, a on był 1 i nie uzbrojony, to i tak wg prawa miał przewagę nad napastnikami.
Ciekawe swoją drogą, czy w podobnej sytuacji ktoś, kto zawodowo zajmuje się walką również uznany zostałby za posiadającego przewagę nad napastnikami. Myślę, że gdyby np zapaśnikowi mma udało się obronić przed napaścią i któregoś z napastników by zabił, również sąd uznałby, że miał przewagę mimo, że napastników było więcej;p
Tak więc, polskie prawo uznaje instnienie nadzwyczajnie uzdolnionych wojowników i na forum również powinni zostać uznani;D
Co do nagłaśniania spraw służb przez media, nie wiem czy ktoś z Was słyszał, o tym że nasi jakieś pół roku temu rozbili grupę terrorystów, którzy podłożyli spore ładunki wybuchowe na budowach stadionów na Euro 2012. Mimo, że nasi udaremnili atak, to i tak przeszło to bez większego echa (może kilka artykułów prasowych, ja np wiem to z angory, która przedrukowała polską zbrojną;P).
A ilu z Was słyszało o bitwie pod Karbalą z 2004 roku? 40 naszych z 17 Bat. Zmech. i 40 Bułgarów przez kilka dni bronili się w City Hall w Karbali przed atakiem kilkudziesięciu tysięcy rebeliantów. Nasi wyeliminowali tam około tysiąca napastników, i co lepsze nie ponieśli strat;p akcja lepsza niż w black hawk down;p Karbala była wtedy jedynym miastem utrzymanym przez siły koalicji w południowym Iraku. A jakoś media tego nie rozpowszechniają i jedyne info o tej bitwie można znaleść w kilku artykułach prasowych i filmikach na youtubie.
Tak więc, jeśli o czymś nie wiesz, wcale nie znaczy, że tego nie ma;D
Szacuny
5
Napisanych postów
530
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2159
Co do Karbali i bitwy o City Hall to czytałem o tym pare miesięcy temu w "Patrolu"(dodatek do Polski Zbrojnej) i tam też rozpisywali się o tym że sprawa nie została nagłośniona w mediach choć powinna. I tutaj się całkowicie zgadzam bo takie przypadki powinny zostać jak najbardziej nagłaśniane.
i co lepsze nie ponieśli strat
Jeden z naszych dostał w noge a jeden z Bułgarów w dupe
Ale wracając do tematu to tak jak ktoś wcześniej wspomniał w kwestii "super wojowników" kluczową kwestię odgrywa psychika. Bez niej nawet najlepszy technik albo siłacz g**** zdziała.
Szacuny
1
Napisanych postów
411
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
3632
Pachnie to mitem miejskim, ale jest prawdopodobne. Nie wiem, jak kształtują się wyroki, słyszałem i takie, że umiejetności wytrenowane były swego rodzajem okolicznością łagodzącą, jak i zupełnie odwrotnie - karate, to chulihgan, do ciupy go.
Co do super wojowników...Predyspozycje psychofizyczne, warunki w jakich człowiek się wychowuje, a w końcu najważniejszy czynnik - trening, wielopoziomowy, psychologicznie i fizjologicznie uzasadniony, w różnych sytuacjach testowanie........Tak, są tacy wojownicy, choć ja bym raczej używał pojęcia "biologiczna maszyna do walki" itp, a nie "wojownik" - to słowo obrosło innymi, szlachetnymi nawet konotacjami, i nijak się ma do bycia takim mięsnym terminatorem.
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
Poza tym chciałbym przypomnieć niedawne zajścia z udziałem nożowników i czołowych polskich zawodników, które skończył się tragicznie. Dlatego jakoś nie chce mi się wierzyć w te opowieści o uzbrojonych w noże dresiarzach, których pokonanie (czy wręcz zabicie gołymi rękoma) zajęło 10 sekund.
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Co do tego,że opowieść może być ubarwiona,to się z tym zgadzam,ale jednocześnie myślę,że są tacy,którzy w chwili szału bitewnego mają wyłączone myślenie i działają dośc impulsywnie,nie bacząc na konsekwencje.Myślenie im przychodzi po czasie...
Jeśli chodzi o rozpatrywanie osoby trenującej sztuki/sporty/systemy walki,gdy taka osoba oboniła się skutecznie,uszkadzając dość mocno przeciwnika(przeciwników-zwolnienie powzej 7 dni),to słyszałem,że należy mieć nadzieję,gdy sprawa zahaczy o prokuraturę,iż prokurator prowadzący sprawę,najlepiej o treningach danej osoby się nie dowie,lub trenowania tego jakoś nie odkryje,bo to niestety będzie w wielu przypadkach świadczyć na niekorzyść osoby,która skutecznie się obroniła. Według "osób niezorientowanych w temacie" taka osoba umie dobrze "się bić",powinna obezwładnić w najmniej szkodliwy sposób(czytaj:dać sobie nawrzucać po ryju) i to ona generalnie jest być osobą niebezpieczną,bo ma atut w postaci trenowania,a jeśli uszkodziła podczas obrony kogoś,to powinna za to odpokutować.
edycja:Panowie załóżcie temat o akcji Polaków w Karbali,jeśli macie jakieś info i linki o tym.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2010-06-09 16:05:25
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
1938
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Odnośnie wyszkolenia i sposobów walki ludzi ze służb specjalnych, itp. - tak się składa, że dzisiaj gadałem z kilkoma na temat tego, co trenują. Odpowiedzieli, że trenują przekrojowo, pod MMA - stójkę i parter, a do tego różne combaty. A nie same combaty.
Jeśli chodzi o polskie prawo - jest po***ane i tyle Koleś powinien dostać nagrodę za to co zrobił. Nie chcę mi się na ten temat nawet rozpisywać.
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
Szacuny
705
Napisanych postów
4379
Wiek
50 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
75808
A ilu z Was słyszało o bitwie pod Karbalą z 2004 roku? 40 naszych z 17 Bat. Zmech. i 40 Bułgarów przez kilka dni bronili się w City Hall w Karbali przed atakiem kilkudziesięciu tysięcy rebeliantów
Kilka dni niezbyt intensywnej strzelaniny z góra kilkoma setkami niewyszkolonych obszczymurków, wg dostępnych informacji polskich (i przez nikogo nigdy nie potwierdzonych) zginęło maksymalnie 80 rebeliantów.
BTW. Duzo prościej jest zablokować informację z Iraku niż z dowolnej polskiej wioski.