Jeśli mowa o Cutlerze, w najnowszym MD jest z nim wywiad. Pozwolę sobie przytoczyć kilka cytatów.
"Jeśli chodzi o godziny snu Jaya, raczej przypominają coś, czego można byłoby się spodziewać po studencie medycyny, a nie człowieku, który może się pochwalić najlepszym na świecie połączeniem masy mięśniowej, kształtów i definicji. Jesteście gotowi? Zazwyczaj Jay śpi od 4 do 8-9 rano.[...] Większość treningów robię późno w nocy - wyjaśnia. - Obecnie mam możliwości biznesowe, których nie mogę brać za pewnik, dlatego muszę je szybko wykorzystać. Odpowiadam na telefony i maile, a wiele z nich pochodzi od ludzi zza oceanu, gdzie jest środek dnia. Moja marka 'Cutler Athletics' stała się tak popularna, że zatrudniamy pracowników, którzy pomagają mi w prowadzeniu firmy. Ponadto mam do ogarnięcia zamówienia na moją książkę i DVD. W moim życiu dzieje się zbyt wiele, bym mógł spać tyle, ile niektórzy z moich rywali."
Jak widać życie prosów nie jest takie kolorowe, jakby mogło się wydawać ;) Treningi późno w nocy uwarunkowane są zwykle nadmiarem obowiązków. Inaczej ma się
trening dzielony, gdy rano robi się jedną partię mięśniową, a pod wieczór po uprzedniej drzemce kolejną partię.
Ja też często ćwiczę w nocy (jak mam wolne ;)). np o 22, chociaż zdarzało się i o 2-3 ;) Jakoś nie odczuwałem dyskomfortu, szczególnie, że mogłem sobie pospać do 11 =D