Szacuny
0
Napisanych postów
297
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7806
@Wojtas2010 ja wlasnie skonczylem swoje juwenalia i jestem niezle zalamany, pilem od wtorku do wczoraj lacznie od wstania do zasniecia i tak w kolko, dieta poszla w bok, suple poszly w bok spadki sa takie ze nie moge wytrzymac tylko sie najchetniej w leb *******nac z takiej glupoty... pocieszam sie tylko tym ze bylo mega za***iscie ale czy bylo warto? jutro wracam na silownie i nie wiem ile to bede odrabial...
Szacuny
5
Napisanych postów
163
Wiek
35 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
2932
do_dziela jak wytrzymam juwenalia bez alkoholu to będę w stanie cisnąć setkę na klatę siłą woli hahahahaha wszystko z umiaremdziadi zniszczyło mnie to hahahahahaha
Zmieniony przez - Wojtas2010 w dniu 2010-05-16 15:22:03
"Do your workouts as hell , to see heaven in the mirror"
Szacuny
21
Napisanych postów
2803
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
18927
ja w juwenalia wypiłem dwie szklanki wina i browar i bawiłem sie dobrze, wcale nie trzeba być naprutym jak messerschmitt żeby sie dobrze bawić niektórych poprostu picie nie rajcuje
Szacuny
5
Napisanych postów
163
Wiek
35 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
2932
Orson_lol no ja mam dokładnie tak samo... pije tylko przy większych uroczystościach, a juwenalia do takich się zaliczają, ale w stosownych ilościach Myślę, że dwa piwka plus coś extra i dziękuję w sensie, że nie pije więcej, a nie że odcinka hahahaha
"Do your workouts as hell , to see heaven in the mirror"
Szacuny
9
Napisanych postów
1190
Wiek
36 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
18110
ostatnioo z 2 kumplami wypiliśmy 1.7 litra wódki na 3 w moim żóltym cinquecento xD
ciężko było ,rano się obudziłem to miałem ładne wyrzuty sumienia ,bo wystarczyło by zamiast 0,7 kupić 0,5 i było by już spoko ,ale z wódką tak jest ,że 2 kieliszki za dużo i już ciężka bania
Szacuny
2472
Napisanych postów
8350
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
100422
ja tam z kolei nie mam motywacje nie wiem w jaki sposób się motywuje ale po prostu mam zarąbiste chęci ćwiczyć... wiadomo są efekty to się chce... gorzej jak się zastój pojawia albo spadki wtedy minka już smutna ;p