Uważasz, ze jeżeli w ogóle występuje "większa efektywność" to ktoś ja zobaczy? Powiedzmy, dwie osoby jedna jeżdżą godzinę, jedna stałym tempem druga haotycznie na wolnym powietrzu. Po 12 tygodniach jaka różnica będzie w ilości straconego BF?
Na prawdę uważasz, ze będzie widoczna?
Od razu powiem, ze również uważam ze lekka jazda na rowerze nie jest znaczącym wysiłkiem w temacie
spalania tłuszczu, chociaż u osób niewprawionych daje również wyniki jak i wprowadzenie spaceru, czy marszo-biegow. W ogóle każdy stały i powtarzalny rodzaj ruchu przestaje w końcu "działać"
Kwestia "czepiania sie" Osoby zwracające uwagę na tłuszcz po treningu sa pod wypływem systemu dietetycznego kulturystów i jajecznica jako źródło białka potreningowe właśnie ze względu na ilość tłuszczu odpada. Jeżeli zaś sprawa dotyczy zwykłej osoby, takie zasady sa oczywiście zbytnim ograniczaniem się. Jak i również zasada przynajmniej 5 posiłków dziennie, jedzenia białka w każdym posiłku, jedzenie źródła białka na śniadanie, dzielenie posiłków białkowo-węglowodanowych i białkowo-tłuszczowych.... itd..itp..

.
Pozostaje pytanie co jest tak naprawdę ważne w odchudzaniu i odpowiedz jest tylko jedna - ilość kalorii .